Konrad Bukowiecki i piękna Natalia Kaczmarek planują Walentynki. "Umilimy sobie ten czas"

2020-02-13 15:04 Skrap, PO
Konrad Bukowiecki, Natalia Kaczmarek
Autor: INSTAGRAM Konrad Bukowiecki, Natalia Kaczmarek

Są nie tylko wybitnie utalentowani, lecz także bez pamięci zakochani. Sprinterka Natalia Kaczmarek (22 l.) i kulomiot Konrad Bukowiecki (23 l.) tworzą piękną parę, a z okazji walentynek opowiedzieli „Super Expressowi” o swojej miłości. Znają się od 2016 r., a zaiskrzyło między nimi podczas MŚ w Birmingham 2018. Od tego czasu są razem.

To efekt jej urody i całokształtu – mówi „Super Expressowi” Bukowiecki. – Natalia to bardzo mądra i wartościowa kobieta. I jest przepiękna. Lekkoatletyka nam pomogła, bo dzięki niej się poznaliśmy. Mieszkamy wprawdzie w różnych miastach, ale widujemy się bardzo często – albo na zgrupowaniach, albo na obozach.

Doceniam jego poczucie humoru i to, że zawsze mnie bardzo wspiera i stara się zrobić wszystko, co dla mnie najlepsze – dodaje Kaczmarek.

Parą na medal byli już podczas ME w Berlinie (2018) – on zdobył srebro w pchnięciu kulą, a ona złoto w sztafecie. W 2019 r. – ona podczas MME wywalczyła złoto w biegu na 400 m, a on złoto w pchnięciu kulą na tej samej imprezie.

Wyniki Konrada bardzo mnie motywują. On jest wybitnym sportowcem na kosmicznym poziomie. Jestem z niego dumna i to napędza mnie do treningów. Stresuję się jego konkursami nawet bardziej niż swoimi biegami – śmieje się Natalia.

To, że oboje trenujemy, napędza nas – dodaje Bukowiecki. – Dopingujemy się wzajemnie i dzięki temu też łatwiej nam się żyje, bo każdy z nas wie, na czym polega życie sportowca. Fajnie jest mieć u swego boku osobę, która rozumie, że jestem sportowcem. Natalia nie robi mi więc wyrzutów, że muszę iść na trening czy pojechać na długie zgrupowanie, bo jej życie też tak wygląda. Sport wymaga wyrzeczeń, także w związku. Kibicujemy sobie, a ja bardziej stresuję się występami Natalki niż swoimi.

Zakochani lekkoatleci często są w rozjazdach, ale tegoroczne walentynki spędzą razem.

Lubię święto zakochanych, ale nie ma co ukrywać, że dla lekkoatlety nie jest to najlepszy termin. Środek sezonu halowego, więc jesteśmy w ciągłym treningu. Na szczęście w tym roku udało się zaplanować zgrupowania tak, że będziemy tego dnia razem na obozie w Spale i jakoś ten walentynkowy czas sobie umilimy. Szczegółów nie zdradzam! – puszcza oko Bukowiecki.

W sumie jest to dzień jak każdy inny, ale jednak czuć tę miłość w powietrzu. Konrad raczej romantykiem z natury nie jest, ale bardzo się stara i czasem miło zaskoczy – uśmiecha się piękna Natalia.

Najnowsze