Reprezentant Polski dostaje POTĘŻNE CIOSY z każdej strony. Ciężko się nie załamać

2020-08-14 8:57 DaO
Kamil Wilczek
Autor: Cyfra Sport Kamil Wilczek

Transfery w piłce nożnej budzą niekiedy skrajne emocje. Kibice szybko potrafią popaść w euforię, albo niemal od razu znienawidzić zawodnika, który dopiero co podpisał kontrakt. Druga sytuacja dotyczy reprezentanta Polski, Kamila Wilczka. Napastnik przejściem do FC Kopenhaga naraził się zarówno fanom obecnego, jak i byłego klubu, w którym występował.

Piłkarz mający za sobą trzy występy w biało-czerwonych barwach przez wiele sezonów był gwiazdą duńskiego zespołu, Broendby. W barwach tego klubu strzelał jak na zawołanie i zdołał zbudować sobie silną pozycję. W 163 spotkaniach zdobył 92 bramki, co mówi samo za siebie. Nie mogło więc dziwić, że Wilczek był nawet kapitanem drużyny z Kopenhagi.

CUDOWNY ŚLUB znanego piłkarza. ZJAWISKOWA panna młoda wyglądała jak z bajki [ZDJĘCIA]

Zimą tego roku dość niespodziewanie zdecydował się przenieść do tureckiego Goeztepe. Przygoda Polaka w tym klubie nie trwała zbyt długo, bo w sierpniu ogłoszono, że podpisał kontrakt z FC Kopenhaga. Ten transfer wywołał ogromną burzę w Danii. Kibice Broendby zaatakowali Wilczka i nie szczędzili mu gorzkich słów za to, że zdecydował się na przejście do największego rywala.

Zbigniew Boniek zna już rozstrzygnięcia w Lidze Mistrzów? Zaskakujący wpis prezesa

Co gorsza, nawet fani FC Kopenhagi nie zamierzają wspierać Polaka, co zapowiedzieli w oświadczeniu. - Nie będziemy go wspierali, nie będziemy śpiewali na jego cześć, dla nas to niewybaczalny transfer - czytamy w oświadczeniu. - Spójrzcie na jego oświadczenia, wywiady, w których mówi, że Broendby ma w sercu na zawsze. Jeszcze kilka tygodni temu namawiał kibiców do kupowania koszulek naszego największego wroga - uderzają w Wilczka kibice Kopenhagi. Sytuacja Polaka jest nie do pozazdroszczenia i będzie musiał wykazać się ogromną odpornością, aby zapomnieć o całej sytuacji.

Najnowsze