W roli szkoleniowca pracował w wielu klubach. Wprowadził Zawiszę Bydgoszcz do pierwszej ligi. Największe sukcesy osiągnął w Lechu, z którym dwa razy sięgnął po mistrzostwo Polski oraz dwukrotnie zdobył także Puchar Polski. To były pierwsze trofea w kolekcji „Kolejorza”. W ten sposób zapracował na miano najlepszego polskiego szkoleniowca. Wyróżnienie tygodnika „Piłka Nożna” odbierał dwa razy z rzędu.
Dariusz Wdowczyk o zmarłym selekcjonerze kadry. "Wojciech Łazarek był trenerem z poczuciem humoru"
Władze PZPN po mistrzostwach świata w Meksyku powierzyły mu obowiązki selekcjonera. Zasłynął tym, że w debiucie z KRLD (2:2) dał szansę... 21 zawodnikom. Jednak pod jego wodzą kadra nie zanotowała progresu. Jego bilans to: 31 meczów, 18 wygranych, 4 remisy, 9 porażek. Nie dane mu było wprowadzić drużyny narodowej na EURO 1988 i MŚ 1990. Został zwolniony jeszcze w trakcie eliminacji do mundialu we Włoszech. Zaważył przegrany 0:3 mecz z Anglią na Wembley w czerwcu 1989 roku.
- Był otwarty dla piłkarzy - powiedział nam Dariusz Wdowczyk, który grał w kadrze za jego kadencji. - Słynął ze swoich powiedzonek, które cytował nawet podczas odpraw. Zapamiętałem m.in. „Nie każda kłoda, która pływa w Nilu, to krokodyl”, „Nie kopać się z koniem". Był trenerem z poczuciem humoru - wspominał.
Wojciech Łazarek nie żyje. Roman Kosecki o byłym selekcjonerze reprezentacji Polski
Prowadził nie tylko kadrę Polski, ale także Sudanu. Związany był z zagranicznymi klubami w Szwecji, Izraelu, Egipcie, Arabii Saudyjskiej. Jego odejście to wielka dla polskiego futbolu. Spoczywaj w pokoju trenerze.
Wojciech "Baryła" Łazarek - król cytatów:
- Niekiedy pojęcie tej pracy przypomina całowanie tygrysa w d... Przyjemność żadna, a ryzyko duże
- Życie trenera jest jak tramwaj: jeden wsiada, drugi wysiada. Ja właśnie wysiadam
- Z budowaniem drużyny jest podobnie jak z robieniem słonia. Dużo kurzu, szumu, a efekt za dwa lata
- Trzeba być basiorem, a nie piplokiem
- Graliśmy tak dobrze, że moje jądra składały się same do oklasków
- Nie każda kłoda, która pływa w Nilu, to krokodyl