KURIOZALNY faul piłkarza. Uderzył rywala głową w twarz [WIDEO]

2019-10-22 8:27 DaO
Timo Coremans
Autor: Twitter

Emocje podczas meczów są ogromne i udzielają się nie tylko kibicom. Piłkarze są świadomi o jaką stawkę toczy się niekiedy gra. Niektórzy z nich w kryzysowych momentach nie potrafią poradzić sobie z nerwami i dopuszczają się bardzo nietypowych zagrań. Nie brakuje również niewytłumaczalnych zachowań. Do takiej kategorii można zaliczyć to, co zrobił bramkarz z ligi holenderskiej.

Rywalizacja w Eredivisie, a więc najwyższej klasie rozgrywkowej w Holandii, pomiędzy Groningen, a Spartą Rotterdam przeszłoby zapewne bez większego echa, gdyby nie to, co pod koniec spotkania zrobił Timo Coremans, golkiper drużyny przyjezdnej. Sparta od 85. minuty walczyła o wyrównanie i robiła, co mogła aby wywieźć z terenu rywala choćby punkt.

Jak można się domyślać emocje były duże i niestety udzieliły się bramkarzowi zespołu z Rotterdamu. Już w doliczonym czasie gry w pole karne Sparty powędrowało dalekie zagranie. Coremans nie miał najmniejszych problemów ze złapaniem futbolówki. Ale to, co stało się później zaszokowało chyba wszystkich. Do golkipera podbiegł Kaj Sierhuis i lekko zahaczył przeciwnika.

Coremans widocznie nie potrafił przebaczyć takiego zagrania rywalowi i postanowił się zrewanżować. Zrobił to jednak w sposób bardzo brutalny. Bramkarz uderzył zawodnika głową w twarz. Sierhuis od razu padł na murawę, a Coremans jakby momentalnie zdał sobie sprawę ze swojego błędu i zaczął przepraszać. Zdało się to na nic, bo arbiter pokazał mu czerwoną kartkę. - Akceptuję czerwoną kartkę. To dla mnie sytuacja bardzo niezręczna i nie wiem, co we mnie wstąpiło - mówił już po meczu golkiper. Sparta ostatecznie przegrała 0:2.

Najnowsze