Colonna: Adamek nas nie interesuje

2009-10-03 14:46

Do polskiej walki stulecia zostało już tylko trzy tygodnie. Andrzej Gołota (41 l.) jest w decydującym momencie przygotowań. Prosto z sali treningowej wraz z trenem Samem Colonną opowiada o szczegółach swojego treningu

- Nie jestem zainteresowany sparingpartnerami ani metodami przygotowania Tomka Adamka do walki z Andrzejem. Adamek nas nie interesuje do 24 października. Zastanawiamy się jak możemy szybko skończyć walkę - mówi trener Gołoty, Sam Colonna. Andrzej, który skończył właśnie 120 minutowy trening, wyżyma do wiadra koszulkę - Poszło ze 2,5 kilogramy - mówi Gołota - I to tak już od 8 tygodni... Na 14 dni przed przylotem do Polski na "Walkę Stulecia" z mistrzem świata International Boxing Federation w Łodzi, Andrzej i jego trener są pewni swego...

- Osiem tygodni obozu, a do walki zostały jeszcze trzy tygodnie. Sześć dni w tygodniu...

Andrzej Gołota - Właściwie to 9 tygodni i 7 dni w tygodniu bo w niedzielę jeżdżę na rowerze. Jak przyszedłem pierwszy raz na trening od listopada 2008 to w sumie tylko machałem rękoma, żeby sobie coś przypomnieć. Sensu to za dużego nie miało. Zaliczamy jako obóz?

Sam Colona - Osiem solidnych tygodni. Andrzej trenuje jakby miał 25 lat, a nie 41. Widziałeś sam - dwie godziny treningu, najdłuższa przerwa 30 sekund, przerwy między rundami 15 sekund. Andrzej waży jakieś 250 funtów, może trochę zbijemy do walki, ale nie wiem czy to konieczne.

- Tomek ma sparingpartnerów o w miarę rozpoznawalnych nazwiskach. Andrzej nie za bardzo. Jakie to ma znaczenie?

AG - Żadnego. Jakby sparował ze mną, to by mu coś dało, a tak? Zero znaczenia, jak się walczy z kimś takim jak ja.

- To znaczy jakim?

AG - Wiedzącym co się dzieje na ringu. Nie dającym się nabrać na żadne sztuczki.

- Co powiecie tym, którzy twierdzą, że Andrzejowi Gmitrukowi łatwiej było znaleźć sparingpartnerów symulujących Gołotę, a Samowi Colonnie trudniej z tymi podobnymi do Adamka.

AG - Bo Adamek jest szybszy od błyskawicy?

SC - Bez przesady. Mam dwóch takich, których ustawiłem tak, jak walczy Adamek i symulują go znakomicie. Można się pomylić. Trenowałem Adamka przez rok. Tak się nie zmienił, żebym nie wiedział jak będzie walczył. Jeśli coś się zmieniło, to na lepsze - łatwiej go trafić. Ciekaw jestem jaki wielki będzie ring w Łodzi - pewnie jak największy, żeby Adamkowi łatwiej było uciekać.

- Nie spodziewacie się wymiany ciosów?

AG - Jakiej wymiany? Jeden jego, jeden mój i mistrz świata przegrywa przez nokaut? Takiej wymiany?

SC - Jeden cios z prawej Andrzeja, z tych dziesięciu, które mnie dziś przesunęły metr po ringu i jest po walce. Nawet jak nie będzie to od razu nokaut, to Adamek straci wiarę w to, że może coś zrobić Andrzejowi, a Gołota to wykorzysta. Na pewno o tym wie, ale wiedzieć i poczuć cios Gołoty na głowie to dwie zupełnie inne rzeczy.

- Ma być walka 12-rundowa. Być może nawet jedna z głównych organizacji rankingowych jak np. WBC ją zaaranżuje w kategorii mistrzostwa interkontynentalnego. Zastanawiają się nad tym promotorzy obu pięściarzy z Main Events i Don King Productions. Ma to dla was znaczenie?

AG - Jaki pas? Interkontynentalny? Których kontynentów? Daj spokój, proszę cię. Chyba lepszy już byłby pas miasta Łodzi. Kiedyś, jako junior wygrałem tam turniej o Srebrną Łódkę. Poczekaj, kiedy ja tam ostatni raz byłem... 20 lat temu na mistrzostwach Polski. Szmat czasu, poszło nie wiadomo kiedy.

SC - Dwanaście rund? Tak myślałem, że to będzie zrobione pod Adamka bo na początku była mowa o dziesięciu. Ale to nie będzie miało dużego znaczenia, bo sparujemy 10 i 12-rundowe sesje. Zresztą wcale nie musi mieć przewagi jeśli walka będzie trwała dłużej.

- Amerykański promotor braci Kliczko zapowiedział, że w przyszłym roku, jak Adamek wygra z Andrzejem Gołotą, to bardzo chciałby zrobić z nim pojedynek w nowojorskiej Madison Square Garden. Wasz komentarz?

AG - Weź powiedz temu promotorowi, żeby więcej nie pił.

SC - Poważnie? Dodatkowa presja na Adamku, a Gołota ma jeszcze jedną motywację...

Najnowsze