O ewentualnej walce z Wilderem zaczęto mówić na początku grudnia 2015 roku. Amerykanin na jednej z konferencji prasowych poinformował, że do jego kolejnego starcia dojdzie 16 stycznia 20216 roku, ale nie podał wtedy jeszcze nazwiska rywala. Oficjalnie pojedynek został ogłoszony 9 grudnia.
Krzysztof Diablo Włodarczyk siedzi w więzieniu, ale walczy o areszt domowy [TYLKO U NAS]
- Wierzę, że będę pierwszym polskim czempionem królewskiej kategorii. Wilder ma dziury w obronie. Nie walczył wcześniej z mańkutami i nokautował zawodników dużo wolniejszych od siebie. Nie spotkał się z nikim, kto się porusza tak szybko jak ja. Nie przyniosę Polsce wstydu - powiedział Szpilka "Super Expressowi" tuż po podpisaniu kontraktów.

i
A potem zaczęło się promowanie walki. Wilder był w swoim żywiole - do sieci wrzucił nagranie jak strzela do lalki imitującej Polaka. Lalce powbijał szpilki, postawił ją na materiałach wybuchowych i zaczął "zabawę". - Wysadziłem skur****** w powietrze! Zostały z niego same sznurki - powiedział na koniec. W międzyczasie Wilder udzielił "Super Expressowi" wywiadu, w którym zapewnił, że to będzie najstraszniejsza noc Szpilki w jego karierze.
- Każdy przed gada to samo, ale dopiero walka wszystko weryfikuje. W ringu nie ma planu B. Mistrz jest jeden i nazywa się Deontay Wilder - powiedział nam Amerykanin.
KOSMICZNE pieniądze. Fury i Joshua zarobią kokosy

i
W Polsce też środowisko bokserskie żyło tym pojedynkiem. Na naszych łamach o szansach Szpilki wypowiedział się nawet Krzysztof Zimnoch, czyli jeden z największych wrogów "Szpili". Zimnoch walczył z Wilderem w 2007 roku na MŚ w Chicago i go pokonał.
Oto NAJPIĘKNIEJSZA i najgroźniejsza pięściarka w Polsce! "Pokonam Brodnicką" [ZDJĘCIA]
- Szanse oceniam pół na pół. A czy będę mu kibicował? Pewnie, w końcu to Polak. Nie jest tajemnicą, że się nie lubimy, ale będę trzymać kciuki za niego - powiedział Zimnoch, który dodał, że jeśli Szpilka przetrwa nawałnicę, to ma szansę pokonać Wildera.
Przed walką o szansach Szpilki wypowiedział się także Andrzej Wasilewski, promotor pięściarza. Zaznaczył, że jeśli Artur zachowa koncentrację przez cały pojedynek, to może sięgnąć po pas. Zdradził równie, że pobyt w więzieniu go mocno zmienił.
- Od momentu gdy wyszedł, nie mieliśmy z nim najmniejszych kłopotów wychowawczych. Został wierny swym ideałom, czyli wierności i lojalności wobec bliskich, ale odseparował się od chuligańskiego środowiska i zajmuje się tylko sportem - powiedział Wasilewski.
Dwie LEGENDY w ringu?! Szykuje się HITOWA walka

i
W zwycięstwo Szpilki wierzył także, co zrozumiałe, jego trener Ronnie Schields, który powiedział nam, że Artur najpierw zleje Wildera, a potem zabierze go do Polski i pokaże mu nasz piękny kraj. W dniu walki z kolei oddaliśmy głos samemu Szpilce, który zapewnił, że ma aż cztery plany jak pokonać mistrza świata.
- Kiedy zdobędę ten pas, ludzie będą mnie pamiętali nawet po śmierci - powiedział Szpilka.
Kilka dni wcześniej doszło z kolei do legendarnej już sprzeczki Szpilki z Wilderem podczas spotkania z mediami.
Tylko w "SE"! Różański do Szpilki: liczę, że zachowasz się jak dorosły facet

i
Do walki doszło 16 stycznia 2016 roku w Barclays Center na Brooklynie. Szpilka do 9. rundy prezentował się naprawdę dobrze, ale potem Wilder odpalił petardę i brutalnie znokautował Polaka. Po ośmiu rundach wszyscy trzej sędziowie punktowali na korzyść Amerykanina (dwóch 78-74, raz jeden 77-75).
Szpilka długo dochodził do siebie, a wieczór zakończył w szpitalu. Gdy wyszedł był przekonany, że nokaut miał miejsce w 10. rundzie.
- W dziewiątej? To byłem bardziej zmęczony, niż mi się wydawało. Nie pamiętam tego uderzenia - powiedział nam po pojedynku.
Kamil Bednarek dla "SE": Pracowałem w laboratorium, które zajmowało się hodowlą konopi

i
Szpilka dodał również, że wszyscy byli w Ameryce zadowoleni z jego postawy i kolejne wielkie walki to tylko kwestia czasu. Od tamtej pory Polak nie bił się już jednak o mistrzowski pas. W tym roku mamy go zobaczyć w batalii z Łukaszem Różańskim, a potem jak zapowiada sam zainteresowany być może spróbuje sił np. w MMA...
Rajskie wakacje polskiego pięściarza u boku pięknej żony [ZDJĘCIA]