Polska olimpijka była w śpiączce, a teraz potwornie schudła. Została z tym całkiem sama [ZDJĘCIE]

2020-06-28 14:58 JWa
Karolina Riemen-Żerebecka
Autor: Instagram / karolinariemen_zerebecka Karolina Riemen-Żerebecka

W 2017 roku jej losem przejęła się cała Polska. Narciarka Karolina Riemen-Żerebecka uległa poważnemu wypadkowi, a lekarz musieli wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej. Mimo przeciwności, wróciła jeszcze do uprawiania sportu. Kolejne kontuzje sprawiły jednak, że zawiesiła swoją przygodę z profesjonalnymi startami. Teraz 31-latka przyznała publicznie, że schudła aż 14 kilogramów.

Karolina Riemen-Żerebecka dwukrotnie reprezentowała nasz kraj na igrzyskach olimpijskich. 31-letnia była już narciarka wzięła udział w imprezach w Vancouver (2010) i Soczi (2014). Później cały kraj w 2017 roku obiegła informacja o jej poważnym wypadku. Lekarza musieli wprowadzić sportsmenkę w stan śpiączki farmakologicznej. Choć rok później znowu wylądowała pod ich opieką, gdy przechodziła operację kręgosłupa, to starała wrócić się do szczytowej formy. W 2019 roku dowiedziała się, że kolejny zabieg na kolano będzie nieunikniony i postanowiła zakończyć sportową przygodę. - I co, będę później jeździła w zawodach niższej rangi? Nie chcę tego, nie ma sensu. To przynosi tylko frustrację, a ja mam jej dość. Wyeksploatowałam organizm w ostatnich dwóch latach, muszę o siebie zadbać - mówiła wtedy w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Efekty rzeczonego dbania o siebie przedstawiła właśnie na Instagramie.

Horngacher znalazł sobie niemieckiego PUPILA. Chce, żeby zagrażał poważnie Stochowi

Na profilu Karoliny Riemen-Żerebeckiej pojawiło się zdjęcie w kostiumie kąpielowym, odsłaniającym wysportowane ciało. Spostrzegawczy fani z miejsca zauważyli, że była olimpijka mocno schudła. Zresztą sama poinformowała o tym w opisie. "Schudłam .Nie żeby jakoś dużo, ale 14 kg. Większość mówi, że to źle, że źle wyglądam, że niezdrowo ale ja tak naprawdę czuję się w swojej skórze najlepiej w życiu" - napisała przy biało-czarnym zdjęciu.

RADOŚĆ Apoloniusza Tajnera. Prezes PZN jest zdrowy i zakończył kwarantannę

Dalsza część opisu jest dużo bardziej gorzka. Dowiadujemy się m.in., że w dużym stopniu była zawodniczka została ze swoimi celami sama. "Nie potrzebuję już bardzo mocnych i wytrzymałych mięśni ani "masy żeby jechało...". Jestem kobietą - delikatną, a nie maszyną do trenowania , wygrywania i znoszenia potężnych przeciążeń. Zbilansowana przepyszna dieta, delikatne treningi i motywacja, z którą pozostałam sama sobie. Bo w tej kwestii nie pomagał mi nikt. Wszyscy byli przeciwni. No ale że ja jestem twarda i nie odpuściłam. Taki model życia będę kontynuować" - zakończyła Karolina Riemen-Żerebecka.

Super Sport 25.06

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze