WSTRZĄSAJĄCE słowa ojca TRAGICZNIE zmarłego kolarza na TdP. "Dlaczego musiałeś odejść?!"

2020-08-05 7:24 DaO
Bjorg Lambrecht
Autor: EastNews Bjorg Lambrecht

Równo rok temu doszło do największej tragedii w historii Tour de Pologne. 5 sierpnia 2019 na zawsze zostanie zapamiętany przez kibiców kolarstwa. Na trasie 3. etapu potwornemu wypadkowi uległ 22-letni Bjorg Lambrecht. Obrażenia Belga okazały się na tyle duże, że młodego kolarza nie udało się uratować. Ojciec tragicznie zmarłego zawodnika w rozmowie z portalem onet.pl wrócił wspomnieniami do tamtych tragicznych chwil.

To miał być etap taki sam jak wszystkie inne na wielkich wyścigach. Spokojny początek, ucieczka na pierwszych kilometrach, a następnie praca peletonu, aby dogonić uciekinierów przed metą. Wszystko zmieniło się jednak w jednej sekundzie. Lambrecht jadący w środku stawki najechał na odblask wtopiony w asfalt. To wytrąciło mu kierownicę z rąk i stracił panowanie nad rowerem.

TRAGICZNA śmierć kolarza w Polsce zostanie upamiętniona. Piękny gest organizatorów TdP

Kilka chwil później wszyscy z przerażeniem patrzyli na informacje dotyczące wypadku 22-latka. Lambrecht uderzył w betonowy przepust przy drodze. Uderzył z dużym impetem, co doprowadziło do uszkodzenia wielu narządów. Został natychmiast przewieziony do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować. W rozmowie z portalem onet.pl ojciec tragicznie zmarłego kolarza opowiedział o tym fatalnym dniu.

Bjorg Lambrecht nie żyje. Jak doszło do tragicznego wypadku?

- Nagle dostaliśmy telefon od członka drużyny Lotto Soudal, że Bjorg uderzył w przepust, reanimowano go i zabrano do szpitala. Nie potrafię opisać, co się wtedy czuje. Słyszysz takie zdania i rozumiesz ich sens, ale nie możesz uwierzyć, że to prawda… - powiedział Kurt Lambrecht. Nie brakuje również wstrząsających i dramatycznych słów o przemyśleniach tuż po wypadku.

WZRUSZAJĄCY wpis partnerki Bjorga Lambrechta. Pożegnała kolarza tymi słowami

- Byliśmy chrześcijanami, lecz po tym, co się stało w Polsce, straciliśmy wiarę w Boga. Dlaczego ten Bóg mu nie pomógł? Dlaczego pozwolił na to, by zginął tak dobry, niewinny chłopak? Czemu nic nie zrobił? Tylu ludzi marnuje swoje życie i nic złego ich nie spotyka, a nasz syn w niczym nie zawinił. Czy naprawdę Bóg nie mógł go uratować? Czuję złość, że pozwolił mu umrzeć. Powinien go chronić - wyjawił ojciec zmarłego kolarza.

Najnowsze