Dawid Kubacki może przestać się łudzić? Historia jest dla niego bezlitosna

2020-02-18 11:46 DaO
Dawid Kubacki
Autor: AP Dawid Kubacki

Dawid Kubacki ostatniego weekendu w Pucharze Świata nie może zaliczyć do udanych. Najlepszy z polskich skoczków w bieżącym sezonie zaliczył poważną wpadkę podczas niedzielnego konkursu na mamucie w Kulm. 29-latek nie zdobył nawet punktu, co poważnie skomplikowało jego walkę o Kryształową Kulę. Statystyki mówią same za siebie.

Od czasu Turnieju Czterech Skoczni Kubacki był w zasadzie nie do zatrzymania. Miejsca na podium zajmował seryjnie, przez co pobił osiągnięcie i Adama Małysza i Kamila Stocha. Dzięki tej niebywałej serii Polak włączył się do walki o zwycięstwo w Pucharze Świata i z konkursu na konkurs nadzieje na Kryształową Kulę były coraz większe.

Wszystko pękło jak bańka mydlana w minioną niedzielę. Kubacki popsuł skok w pierwszej serii zawodów w Kulm. Nie dość, że nie trafił z odbiciem, to w dodatku miał ogromne problemy z lądowaniem. Niewiele brakowało, aby zanotował bolesny upadek, ale w ostatniej chwili zdołał się uratować. Słaba odległość i niskie noty sprawiły, że Polak nie znalazł się w serii finałowej i co za tym idzie nie zdobył ani jednego punktu.

A to mocno skomplikowało walkę o Kryształową Kulę. Jego strata do pierwszego Stefana Krafta wynosi obecnie 288 punktów, a do końca Pucharu Świata zostało osiem konkursów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wiatr znowu może uniemożliwić przeprowadzenie paru z nich. Co więcej, w ostatniej dekadzie tylko trzykrotnie zdarzyło się, aby w takiej sytuacji lider Pucharu Świata stracił prowadzenie przed zakończeniem cyklu. Miało to miejsce w sezonach 2011/12 (Anders Bardal wyprzedził Andreasa Koflera), 2016/17 (Kraft wyprzedził Stocha) i 2017/18 (Stoch wyprzedził Freitaga). Statystyka pokazuje więc, że szanse Kubackiego na wielki sukces stopniały niemal do zera.