SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty zimowe Przyszło lato, Maciej Kot znów pręży się do skoków

Przyszło lato, Maciej Kot znów pręży się do skoków

14.07.2017, godz. 02:00
Maciej Kot_1pub
Maciej Kot podczas treningu przed Letnią Grand Prix w skokach narciarskich 2017 foto: EAST NEWS/REPORTER

Rok temu lato w skokach narciarskich należało do Macieja Kota (26 l.), który wygrał pięć z sześciu konkursów cyklu Grand Prix na igelicie. Czy podobnie będzie w tym olimpijskim roku? Na początek - konkursy Grand Prix na igelicie w Wiśle (piątek i sobota).

"Super Express": - Czuje się pan już spragniony startów?

Maciej Kot: - Tak, ponad trzy miesiące bez rywalizacji to długo. A trenujemy już od początku kwietnia. Ja najbardziej pracowałem nad wzmocnieniem nóg, żeby początek odbicia był mocniejszy. Czuję, że forma jest. Ostatnio nie odstawałem od najlepszych w naszej kadrze, od Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Stefana Huli.

- Ubiegłoroczne zwycięstwa na igelicie zapowiadały wystrzałową zimę, ale wielkiego wystrzału nie było.

- Tak, mam pewien niedosyt po tamtej zimie, bo zawsze stawiam sobie najwyższe cele. Ale wykonałem spory krok naprzód: wygrałem dwa konkursy Pucharu Świata, zdobyłem złoty medal drużynowo w mistrzostwach świata. Zabrakło tylko medalu indywidualnego.

- To może lepiej nie wygrywać latem?

- O nie, najlepiej wygrywać wszystko, co się da. Nie da się wybrać chwili, w której można skakać źle, żeby skakać dobrze w innym czasie.

- Pewnie wzrosła po zimie pana wartość marketingowa?

- Podwoiła się liczba firm zainteresowanych podpisaniem umów sponsorskich i reklamowych. Jednak pozostałem przy trzech dotychczasowych: Wagraf, 4F i Krzem 2500. Jednak wartość umów wzrosła o połowę.

- Pewnie więc zafundował pan sobie jakiś prezent?

- Jako fanowi motoryzacji chodzą mi po głowie myśli o superaucie. Takim jak ferrari, maserati czy lamborghini. Warto by się takim przejechać, ale... tylko raz na jakiś czas. Nie sprawiłem więc sobie drogiego prezentu, nadal jeżdżę 300-konnym subaru, bardzo dobrym na polskich drogach.

- Myśli pan już o igrzyskach w Pjongczangu?

- Igrzyska mam w głowie jako cel, do którego dążę, i jako źródło motywacji. Ale nie myślę o nich codziennie, igrzyska nie zakłócają mi myśli.

autor: Dariusz Chrabałowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: