Vladislavs Gutkovskis

i

Autor: Cyfrasport Vladislavs Gutkovskis

III runda eliminacji Ligi Konferencji

Gwiazdor Rakowa niespokojny o wynik rewanżu ze Spartakiem. Zwraca uwagę na jedną kwestię

2022-08-11 7:11

W czwartkowe popołudnie piłkarze Rakowa na własnym obiekcie w Częstochowie bronić będą dwubramkowej zaliczki, jaką tydzień wcześniej wywalczyli sobie na stadionie w Trnawie, gdzie pokonali miejscowego Spartaka 2:0. Stawką jest awans do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy.

Wynik uzyskany na Słowacji zdaje się przesądzać losy rywalizacji. Ligowa porażka z Górnikiem wprowadziła jednak element niepewności w szeregi zdobywców Pucharu Polski. Vladislavs Gutkovskis, który przed pierwszym meczem postrzegany był przez rywali jako jeden z najgroźniejszym zawodników Rakowa, wskazał na jeden czynnik, który w rewanżu odegrać może bardzo istotną rolę.

- W meczu ze Spartakiem musimy opanować tę nerwowość, która towarzyszyła nam w Zabrzu i ostatecznie zdecydowała o porażce. Przeciwko Górnikowi nie zagraliśmy w swoim stylu; poszliśmy z nim na wymianę cios za cios, a oni ją wytrzymali ciut lepiej. Powinniśmy się takiej nerwowości wystrzegać; musimy w czwartek wyjść na murawę dużo spokojniejsi – mówi reprezentant Łotwy.

Gutkovskis ma też z tyłu głowy słynne już powiedzenie Czesława Michniewicza, selekcjonera Biało-Czerwonych: „prowadzenie 2:0 to bardzo niebezpieczny wynik”. - Spartak jest naprawdę dobrą drużyną; zobaczyliśmy to zwłaszcza w końcówce pierwszego spotkania, kiedy rywale przejęli inicjatywę, mieli parę groźnych wrzutek i parę niezłych sytuacji – przypomina przed pierwszym gwizdkiem rewanżowego spotkania. I raz jeszcze odwołuje się do tego, co rozgrywa się w głowach częstochowskich graczy. - Powtórzę: musimy opanować nerwy. Jeśli my sobie sami krzywdy nie zrobimy niepotrzebnymi emocjami, to oni nam jej zrobić nie powinni.

W Częstochowie już wiedzą, z kim chcą zagrać w kolejnej rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji, ale do rewanżu ze Spartakiem podchodzą ostrożnie

Początek meczu Raków Częstochowa – Spartak Trnawa w czwartek o godz. 18.00. Transmisja w TVP Sport. Na zwycięzcę tej rywalizacji czeka lepszy z pary Slavia Praga – Panathinakos Ateny (przed tygodniem Czesi wygrali u siebie 2:0). - Obie drużyny to bardzo silni rywale, na podobnym poziomie. Więc nie ma znaczenia, z kim ewentualnie przyjdzie nam zagrać. Znaczenie ma to, by się znaleźć w fazie grupowej – przypomina o częstochowskich priorytetach na najbliższe tygodnie Vladislavs Gutkovskis.

Tyle Robert Lewandowski zarabia w Barcelonie. Nie jest najbogatszy!
Sonda
Czy Raków awansuje do fazy grupowej Ligi Konferencji?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze