- Spodziewałem się takich komentarzy. Ale co w tym złego, że chcę więcej zarabiać?! Pieniądze nie przesłaniają mi jednak świata. Przenoszę się do lepszej ligi, gdzie będę miał okazję walczyć z gwiazdami futbolu: Gutim, Quaresmą... Zresztą Kamil Grosicki też przeszedł do walczącego o utrzymanie Sivassporu i nikt nie zarzuca mu, że zrobił to dla kasy.
- Grosicki w wywiadzie dla "Super Expressu" twierdził, że ma żal do działaczy Jagiellonii, którzy rzekomo na siłę chcieli go sprzedać. Z tobą było podobnie?
- Nie. Wszystko odbyło się w porozumieniu z szefami Widzewa. Ja pomogłem klubowi w walce o powrót do Ekstraklasy, a Widzew pozwolił mi się wypromować. Dlatego chciałem, by klub jak najwięcej na moim odejściu zarobił.
Przeczytaj koniecznie: Radosław Cierzniak podpisał kontrakt na Cyprze
- Zabiegały o ciebie Zagłębie Lubin, Legia Warszawa. A wybrałeś turecki klub broniący się przed degradacją
- Nie chciałem już czekać. Miałem w pamięci przykład Pawła Brożka, który dwukrotnie zdobywał tytuł króla strzelców ligi, a nie mógł wyjechać z Polski. Dopiero teraz udało mu się podpisać umowę z Trabzonsporem.