SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Cyrk w Sandecji. Klub sprowadził na testy piłkarza... bez wiedzy trenera!

Cyrk w Sandecji. Klub sprowadził na testy piłkarza... bez wiedzy trenera!

31.07.2017, godz. 12:53
Freddy Adu
Freddy Adu w reprezentacji USA foto: EAST NEWS

O tym, że Freddy Adu może trafić do Sandecji Nowy Sącz, mówiło się już kilka tygodni temu. Wtedy temat upadł, ale najwyraźniej władze beniaminka nie odpuściły, bo uważany niegdyś za wielki talent Amerykanin trafił do klubu na testy! Sęk w tym, że... wszystko odbyło się za plecami trenera Radosława Mroczkowskiego, który z 28-letnim piłkarzem nie chce mieć nic wspólnego.

Freddy Adu był przed laty uznawany za jeden z największych talentów nie tylko w USA, ale wręcz na całym świecie. Jeszcze jako nastolatek znakomicie prezentował się w amerykańskiej lidze MLS czy też młodzieżowych reprezentacjach kraju, a Manchester United zapraszał go na testy. W seniorskiej piłce debiutował jeszcze przed ukończeniem 14 lat i za oceanem robił błyskawiczną karierę. W Europie swoich sił próbował m.in. w Benfice Lizbona, AS Monaco czy Arisie Saloniki, ale nigdzie nie był w stanie spełnić pokładanych w nim oczekiwań. Od kilku lat tułał się po wielu klubach, a niedawno jego usługami zainteresowała się... Sandecja Nowy Sącz.

Beniaminek LOTTO Ekstraklasy chciał ściągnąć 28-letniego piłkarza jako wzmocnienie przed nowym sezonem, w którym pierwszy raz będzie występował na najwyższym poziomie rozgrywek w Polsce. Szczególnie głośno mówiło się o tym kilka tygodni temu, jednak wówczas sprawa upadła. Ale władze klubu najwyraźniej nie odpuściły, bo w poniedziałek 31 lipca okazało się, że przez kilka najbliższych dni Adu będzie testowany w Sandecji!

I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że trener pierwszej drużyny Radosław Mroczkowski nic o tym nie wiedział! Ponoć stwierdził nawet, że nie zamierza testować zawodnika, którego sprowadzono bez uprzedniej informacji. - To nie jest mój pomysł. Dowiedziałem się przed chwilą, że ktoś go odebrał z lotniska. Niech się więc ujawni człowiek który chce mieć Adu w drużynie. Ja tego nie akceptuję, ze mną to nie było konsultowane. Nie będę go testował, jak ktoś inny chce, to może to zrobić. Moim zdaniem klub się w ten sposób ośmiesza, zamiast budować w sensowny sposób drużynę, szukamy starych odkurzaczy - powiedział Mroczkowski cytowany przez "Przegląd Sportowy".

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: