Sturm - Raków

i

Autor: rakow.com - Jakub Ziemianin Sturm - Raków

Gramy dalej z częstochowianami!

Raków to zrobił! Mistrz Polski wyrwał wygraną w Grazu i wciąż ma szanse na pozostanie w pucharach wiosną

2023-11-30 20:46

To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, w czwartkowy wieczór stało się faktem. Częstochowianie zapowiadali, że w Austrii powalczą o rewanż za porażkę w Sosnowcu. I zrobili to skutecznie. Nie tylko dorzucili do klubowej kasy 630 tys. euro, nie tylko trzy punkty, ale i nadzieję, że pucharowa przygoda nie skończy się dla nich w połowie grudnia!

Wynik pierwszego meczu i kształt tabeli po czterech kolejkach determinował potencjalny obraz czwartkowej rywalizacji w Grazu: to Raków musiał walczyć o zwycięstwo, jeśli chciał zachować szanse na pozostanie na wiosnę w pucharowej rywalizacji. - W pierwszym meczu przez 70 minut panowaliśmy nad wydarzeniami na boisku, graliśmy z wielką intensywnością. Teraz będzie podobnie – deklarował co prawda przed pierwszym gwizdkiem trener gospodarzy, Christian Ilzer, prowadzący ich akurat po raz 150, ale od pierwszych minut to częstochowianie zdecydowanie aktywniej szukali gry i okazji bramkowych.

- Jesteśmy mistrzem Polski i stać nas na to, byśmy od początku grali na tych najwyższych obrotach i stwarzali sytuacje – zapewniał „Super Express” Fabian Piasecki. Co prawda nie zaczął meczu w pierwszej jedenastce, ale koledzy podzielali jego sposób myślenia. Zwłaszcza Deian Sorescu, którego zagrania z prawej flanki siały spory zamęt w „szesnastce” Sturmu. Szturm częstochowian przyniósł kiks Ante Crnaca, który po centrze Rumuna miał do bramki może 5 metrów; przyniósł też minimalnie niecelne uderzenie Władysława Koczerhina.

Najwięcej emocji wywołała jednak akcja Marcina Cebuli, który – w efekcie odbioru piłki w wysokim pressingu częstochowian – pognał sam w stronę bramki Kjella Scherpena. Wydawało się, że musi być 0:1, ale uderzana przez niego piłka o centymetry minęła długi słupek!

Gospodarze z rzadka odpowiadali kontrami. Po dwóch z nich – i strzałach Szymona Włodarczyka oraz Manprita Sarkarii – kunsztem wykazywać się musiał Vladan Kovacević. Kiedy więc azerski rozjemca zakończył pierwszą odsłonę, nikt z kibiców Rakowa nie miał wątpliwości, że za ich ulubieńcami chyba najlepsza połowa pucharowa – przynajmniej w fazie grupowej. Częstochowianie grali w niej tak, jak zapowiadał to w „SE” Wojciech Cygan: by „oddać” Austriakom za niezasłużoną – jego zdaniem – przegraną w Sosnowcu.

Druga część gry zaczęła się znów od Cebuli i jego – celnego tym razem – uderzenia, wybronionego przez Scherpena nogą. Parę minut później kontynuacji swej bramkowej passy z ostatnich tygodni szukał Bartosz Nowak, ale i on wcelował wprost w holenderskiego bramkarza gospodarzy.

Gospodarze po raz pierwszy w tej odsłonie zaatakowali w 65 min, ale od razu spocili się wszyscy fani Rakowa na stadionie. Tomi Horvath z Alexandrem Prassem „rozklepali” defensywę gości, ale Vladan Kovacević w niewiarygodny sposób sparował piłkę, gdy ten drugi po strzale z 5 metrów już unosił ręce w geście radości!

Kilka minut potem Raków stracił kontuzjowanego Adnana Kovacevicia i do linii defensywy przesunięty został Gustav Berggren. Dawid Szwarga dokonał też pokerowej zmiany, wpuszczając na murawę aż czterech graczy ze świeżymi siłami. I to był strzał w dziesiątkę. A raczej „podcinka” w długi róg bramki gospodarzy, bo w ten sposób – po szarży Berggrena i dograniu Jeana Carlosa – posłał do niej piłkę John Yeboah!

Raków zrównał się punktami ze Sturmem, ale przy równym bilansie bezpośrednich meczów i gorszym bramkowym w całych rozgrywkach, w ostatniej kolejce (14 grudnia) musi osiągnąć wynik lepszy od Austriaków. Sturm zagra wtedy w Lizbonie ze Sportingiem, częstochowianie w Sosnowcu podejmą Atalantę. Szczęśliwy dla mistrza Polski scenariusz wciąż jest jednak możliwy - i to najważniejszy wniosek po spotkaniu w Grazu!

Sturm Graz – Raków Częstochowa 0:1 (0:0)

0:1 Yeboah 81. min

Sędziował Olijar Agajew (Azerbejdżan). Widzów 12517.

Sturm: Scherpen – Gazibegović (88. Johnston), Affengruber Ż, Borković (72. Hierländer), Schnegg – Horvat (72. Kiteiszwili) Gorenc Stanković, Lavalee, Prass (88. Grgić) – Sarkaria Ż, Włodarczyk (60. Böving)

Raków: V. Kovacević – Tudor Ż, A. Kovacević (74. Lederman), Rundić – Sorescu (90. Plavsić Ż), Berggren, Koczerhin, Jean Carlos – Nowak (74. Kittel), Cebula (74. Yeboah) – Crnac (74. Piasecki)

Sonda
Czy Raków zagra wiosną w europejskich pucharach?
Nasi Partnerzy polecają
Najnowsze