Po raz kolejny okazało się, że wielki futbol wyzwala równie duże emocje wśród kibiców. Przy okazji meczu Ajax Amsterdam - Real Madryt przekonali się o tym doskonale przyjezdni. Noc poprzedzającą środowe starcie w 1/8 finału Ligi Mistrzów, "Królewscy" spędzili w jednym z amsterdamskich hoteli. Holenderscy kibice szybko ustalili adres, pod którym spali Sergio Ramos i spółka. Grupa fanów Ajaksu stawiła się na miejscu i... rozpoczęła pokaz fajerwerków, uniemożliwiając jednocześnie odpoczynek rywalom ich ukochanej drużyny.
Ten wątpliwej urody pokaz trwał od godziny 2:30 do 4:00 w nocy z wtorku na środę. Kibice, którzy wpadli na ten niecodzienny pomysł zapewne chcieli sprawić, by piłkarze Realu prezentowali się słabiej podczas boiskowej rywalizacji. Mimo szybkiej reakcji hotelowego personelu, który wezwał odpowiednie służby, akcja policji trwała półtorej godziny. Dopiero po tym czasie udało się uspokoić zgromadzonych. Podano także informację o zatrzymaniu czterech osób. Dziennikarze "De Telegraaf" dotarli do jednego ze świadków zdarzenia.
- Widziałem, że w wielu pokojach hotelu zaświeciły się światła, więc akcję można uznać za sukces. Jestem wielkim fanem Ajaksu, więc w ogóle mi to nie przeszkadzało - powiedział mieszkaniec okolicy. Mecz Ajax Amsterdam - Real Madryt odbędzie się w środę 13 lutego. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 21:00. Relacja na żywo na sport.se.pl. Serdecznie zapraszamy!
Polecany artykuł: