Borek skomentuje mecz z Andorą do spółki z Marcinem Żewłakowem. Polska jest druga w grupie I z 17 punktami, a prowadzi niepokonana Anglia, która zgromadziła o trzy więcej. Lider jest raczej poza zasięgiem, ponieważ trudno przypuszczać, aby zgubił punkty w spotkaniach z Albanią i San Marino.
Podopieczni portugalskiego selekcjonera Paulo Sousy muszą oglądać się jednak za siebie, gdzie na drugą lokatę, premiowaną awansem do marcowych baraży, czyha Albania - 15 pkt. Czwartą pozycję z 11 punktami zajmują Węgry, już praktycznie bez żadnych szans na występ wiosną.
Albania, podobnie jak Polska, zagra jeszcze z Andorą, ale najpierw jej rywalem będzie Anglia. Jeśli na Wembley przegra albo zremisuje, a biało-czerwoni pokonają Andorę, wówczas będą pewni co najmniej drugiej pozycji w tabeli, niezależnie od wyniku spotkania z Węgrami w Warszawie w ostatniej kolejce.
Choć Borek skupia się oczywiście niemal wyłącznie na wieczornym spotkaniu, to na kilka godzin przed rozpoczęciem potyczki wybrał się na wycieczkę.
Borek, Żewłakow oraz ekspert TVP Sport Sebastian Mila odwiedzili niezwykle popularną nie tylko w Andorze stację narciarską Ordino Arcalis. W trakcie meczu temperatura powinno wynosić maksymalnie kilka stopni na plusie, dlatego w górach leży już śnieg.
Mateusz Borek uderzył w Paulo Sousę! Wypomniał mu istotny szczegół
Borek podzielił się swoimi wrażeniami na Instagramie. Opublikował nie tylko zdjęcia pięknych widoków, ale nagrał także kilka krótkich filmów wideo. Na jednym z nich podzielił się swoimi spostrzeżeniami. Słowa, które padły, dają wiele do myślenia!
- Ale świat jest wielki i piękny. Naprawdę jesteśmy tylko okruchem i na chwilę tutaj. A to zostanie - powiedział Borek na jednym z nagrań.
Kim jest Matty Cash, debiutant w reprezentacji Polski?