SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa To będzie Reiss po tytuł

To będzie Reiss po tytuł

06.04.2017, godz. 02:00
Dawid Kownacki
Dawid Kownacki foto:

Lech jest najsilniejszym zespołem w Polsce. To dla mnie główny kandydat do mistrzostwa - twierdzi przed niedzielnym hitem Lech - Legia, Piotr Reiss (45 l.), były napastnik "Kolejorza", który w Ekstraklasie zdobył 109 goli i był królem strzelców.

"Super Express": - Jakie ma pan przeczucie przed niedzielnym hitem na Bułgarskiej?

Piotr Reiss: - Ostatnie spotkania między Lechem a Legią mnie zawodziły. Chcę zobaczyć dwóch godnych pretendentów do tytułu, którzy marzą o występach w Lidze Mistrzów. Oczekuję wysokiego poziomu spotkania, a nie walki wręcz. Bo niestety tak właśnie ostatnio wyglądały hity naszej ligi.

- Pomocnik Radosław Majewski dwa remisy 0:0 podsumował w swoim stylu: "Daliśmy ciała". Ma rację?

- Początek rundy "Kolejorz" miał wyśmienity, ale trudno jest utrzymać formę przez cały sezon. Mam nadzieję, że zadyszka w postaci dwóch meczów bez bramki to jest ten moment troszkę słabszej dyspozycji. Wierzę, że finisz w wykonaniu zespołu znów będzie bardzo dobry, bo kibice liczą na tytuł. Lech jest najsilniejszym zespołem w Polsce pod względem personalnym, z bardzo dobrą ławką rezerwowych. To dla mnie główny kandydat do mistrzostwa.

- To będzie zatem rejs Lecha po tytuł?

- Lech ma doświadczony zespół, mimo że jest w nim kilku młodych zawodników, ale jednak już z dużym bagażem ligowym. Tak jak wspomniałem, jest szeroka kadra i obojętnie, kto zagra, to siła zespołu nie zmaleje.

- Kto dla pana jest największym odkryciem?

- Trener Bjelica, który wyśmienicie wprowadził się w świat naszego ligowego futbolu. Z opowiadań chłopaków wiem, że on i jego sztab bardzo realnie i szczerze podchodzą do zespołu. I stąd są takie wyniki. Siłą Lecha są zespół i właśnie szkoleniowiec. Wszystko wygląda tak jak w klubach z największymi aspiracjami.

- W czołówce najlepszych strzelców ligi jest dwóch napastników Lecha: Marcin Robak i Dawid Kownacki. W którym z nich upatruje pan kandydata na króla?

- Robak dostaje szansę jako zmiennik i zdobywa bramki. Marcin góruje doświadczeniem i ma cztery gole przewagi nad "Kownasiem". Ale Dawid nie zawodzi. Kibicuję mocno, aby zrobił dużą karierę. Mam nadzieję, że mecz z Legią będzie przełomowy dla niego i latem pozwoli mu trafić do zagranicznego klubu.

- W której formacji Legia góruje nad Lechem?

- W tej chwili to poznaniacy w każdej formacji są silniejsi. Nie wiem, czy to świadczy o sile Lecha, czy o słabości Legii i jej problemach, bo dużo się wokół tego klubu dzieje w ostatnim czasie. Nie wiem, jak to wszystko wpływa na ten zespół.

- Legia dopiero w 27. kolejce po raz pierwszy, i to na krótko, wskoczyła na pozycję lidera. Zdziwiło to pana?

- Nie byłem przyzwyczajony do takiej sytuacji, bo Legia to klub, który zawsze wiódł prym w Ekstraklasie i zawsze należał do ligowej czołówki. Kiedyś nie lada wyczynem było strzelenie jej trzech goli na Łazienkowskiej. A w tym sezonie udało się to m.in. Arce. Zespół o takiej klasie i renomie jak Legia nie powinien sobie pozwolić na takie wpadki. Szczególnie u siebie.

- Jaki wynik pan typuje?

- Chciałbym zobaczyć dużo bramek, dobrze i ofensywnie grającego Lecha. Na starcie sezonu "Kolejorz" pokonał Legię w Superpucharze Polski. Niech to teraz powtórzy.

autor: Marcin Szczepański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: