SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna reprezentacja Apel do reprezentantów Polski: Kadro, otrzeźwiej! [GALERIA]

Apel do reprezentantów Polski: Kadro, otrzeźwiej! [GALERIA]

15.10.2016, godz. 08:02
Artur Boruc
Artur Boruc foto:

Artur Boruc (36 l.), Łukasz Teodorczyk (25 l.), Paweł Wszołek (24 l.), Maciej Rybus (27 l.). Ci piłkarze mogą zapłacić wysoką cenę za słabą formę kadry, która nie popisała się ani na boisku, ani poza nim. Mit drużyny profesjonalistów zapatrzonych w trzymającego wszystko żelazną ręką Adama Nawałkę padł z hukiem. Wkrótce nadejdzie czas rozliczeń za ostatnie wydarzenia. I piłkarskie, i obyczajowe.

Boruc, czyli problem numer jeden. Od niejednej osoby można usłyszeć, że dla niego zgrupowania to głównie forma spotkań towarzyskich. - Ciągle ktoś go odwiedza w hotelu, ruch jest bardzo duży - mówi nam osoba, która przygląda się każdemu zgrupowaniu kadry.

- Artur wie, że jest trzecim bramkarzem. Zero presji, odpowiedzialności, stresu. No i faktycznie życie towarzyskie na kadrze prowadzi dość bujne - mówi kolejny świadek. A czystej kartoteki to Boruc nie ma, bo wszyscy pamiętają przecież afery alkoholową i papierosową z jego udziałem, jeszcze za kadencji poprzednich selekcjonerów. Prawdopodobnie to właśnie od niego zacznie się wietrzenie kadry.

Problem numer dwa, czyli Łukasz Teodorczyk. Źle zaczął już na konferencji prasowej przed meczami, wykazując się dużą arogancją wobec dziennikarzy. Podobny poziom zaprezentował na boisku, nie wykorzystując setki w meczu z Armenią. Choć nie była to jedyna setka Teodorczyka na kadrze.

Problem numer trzy, czyli Paweł Wszołek. W meczu z Danią wszedł na boisko w 34. minucie, grał fatalnie, a pod koniec meczu nie miał już sił. Skąd tak słaba forma i kondycja?

Problem numer cztery - Maciej Rybus. Jest w kiepskiej dyspozycji, przez jego nieodpowiedzialny faul straciliśmy gola w meczu z Armenią. Jak to mówią, "rybka lubi pływać", ale akurat "Rybka" z Olympique Lyon chyba ostatnio wpadła na "mieliznę".

Reasumując: powołania na listopadowy mecz z Rumunią na pewno nie będą identyczne jak na dwumecz z Danią i Armenią. Niektórych zabraknie ze względu na słabą formę, innych, bo przesadzili z imprezowaniem, a będą też tacy, którzy wylecą, bo połączyli dwa w jednym: słabą formę z zachowaniem niegodnym reprezentanta.

autor: Piotr Koźmiński zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: