Kacper Kozłowski po wypadku samochodowym walczy o powrót do zdrowia i składu Pogoni Szczecin [ZDJĘCIA]

2020-02-21 11:06
Kacper Kozłowski
Autor: JERZY CHWAŁEK/SUPER EXPRESS Kacper Kozłowski

Niespełna 17-letni Kacper Kozłowski jest wielką nadzieją Pogoni i jednym z najbardziej utalentowanych piłkarzy w Polsce ze swojego rocznika. Ma za sobą cztery występy w Ekstraklasie, ale na następny będzie musiał długo poczekać. Przez uraz odniesiony w kolizji samochodowej w tym sezonie już nie zagra. Kozłowski doznał złamania trzech kręgów lędźwiowych kręgosłupa.

Do wypadku doszło w połowie stycznia, gdy młodzi piłkarze jechali na trening i uderzyli w auto, które niepodziewanie wyjechało z bocznej ulicy. Najbardziej ucierpiał Kacper, siedzący obok kierowcy. Pięć dni spędził w szpitalu, ale szczęście w nieszczęściu, że nie musiał być operowany. Leczony jest zachowawczo. - Obecnie noszę gorset, który usztywnia i zabezpiecza moje plecy i kręgosłup - mówi Kacper Kozłowski. - W ubiegłym tygodniu miałem badanie tomografem, które wykazało, że kości zrastają się jak trzeba, ale jeszcze potrzeba czasu.

Przez następne 3-4 tygodnie piłkarz pozostanie w gorsecie, ale codziennie odbywa rehabilitację. Poddawany jest odpowiednim zabiegom i pracuje nad mięśniami najważniejszymi dla piłkarzy - przywodziciela i dwugłowym. - Kiedy wrócę na boisko? Chciałbym jak najszybciej bo brakuje mi piłki. - uśmiecha się Kacper. - Ale pewnych rzeczy nie można przyspieszyć. Prognozy są takie, żebym był gotowy do czerwca i zaczął przygotowania z drużyną do nowego sezonu.

Kacper Kozłowski
Autor: JERZY CHWAŁEK/SUPER EXPRESS Kacper Kozłowski

Tęsknią za nim koledzy z kadry Polski U-17 w której jest ważną postacią. Podczas niedawnego turnieju w La Mandze zrobili zdjęcie w koszulkach z napisem „Kozioł, wracaj do nas szybko”. - To bardzo miłe z ich strony i podziękowałem im za to – mówi „Kozioł”. Po wypadku byłem trochę załamany i miałem chwile zwątpienia, ale z dnia na dzień jest lepiej. Myślę sobie, że każdemu z nas mogło to się przytrafić.

Tęskni za nim też trener Pogoni Kosta Runjaic, który liczył na utalentowanego nastolatka już w tej rundzie. Klub bardzo troskliwie zajął się młodym piłkarzem. Wynajął mu mieszkanie, żeby mama, która na stałe mieszka w Koszalinie, mogła starannie opiekować się synem. Zapewne nie przez przypadek, Kacper zamieszkał blisko trenera Runjaica - Trener specjalnie mnie nie odwiedza, ale i tak wpadamy na siebie dosyć często i rozmawiamy. W szkole akurat są ferie, ale wykorzystuję czas na naukę, no i trzymam kciuki za kolegów oglądając ich mecze. Stresik jest od pierwszej do ostatniej minuty. Zdobyliśmy w dwóch meczach 4 punkty, ale mogło być jeszcze lepiej. Szkoda, że nie mogę im pomóc, ale zrobię to jak wrócę na boisko, bo będę jeszcze bardziej głodny gry - kończy utalentowany piłkarz, któremu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze