Nieprawdopodobne sceny w Sewilli. Cztery rzuty karne w jednej połowie!

2021-09-14 20:16
Lucas Ocampos, Julen Lopetegui, Sevilla
Autor: AP Lucas Ocampos, Julen Lopetegui, Sevilla

Liga Mistrzów wróciła i można śmiało napisać, że wróciła z przytupem. Wszystko za sprawą iście kuriozalnego meczu, który o godzinie 18:00 czasu polskiego rozpoczął się w Sewilli. Arbiter starcia grupy G pomiędzy FC Sevillą a austriackim RB Salzburg tylko w pierwszej odsłonie spotkania podyktował… cztery rzuty karne!

Zdecydowanym faworytem spotkania w stolicy Andaluzji byli gospodarze. FC Sevilla to bowiem uznana europejska marka, rokrocznie występująca w europejskich pucharach i – szczególnie w Lidze Europy – praktycznie co roku dochodząca do decydujących rund. Tego, co wydarzyło się w pierwszej części meczu pomiędzy Hiszpanami oraz gośćmi z Austrii chyba nikt się jednak nie spodziewał. Wszystko za sprawą niezbyt przemyślanych zagrań zawodników obu zespołów oraz… arbitra, który na stałe zapisał się w futbolowych annałach, w ciągu 45 minut dyktując aż cztery rzuty karne!

Jan Tomaszewski KRYTYKUJE Lewandowskiego. „Zagrał NIEROZWAŻNIE” | Futbologia

Sędziujący ten mecz Białorusin Aleksiej Kułbakow po raz pierwszy na „wapno” wskazał już w 11. minucie. Właśnie wtedy obrońca gospodarzy Diogo Carlos faulował napastnika gości Karima Adeyemiego. Arbiter początkowo nakazał grać dalej, ale po weryfikacji VAR podyktował rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale przestrzelił. Nie minęło 10 minut, a Austriacy otrzymali drugą szansę na strzał z jedenastu metrów! W szesnastce ponownie faulowany był Adeyemi, ale tym razem do futbolówki podszedł Luka Sucic, który pewnym strzałem trafił do siatki.

Barcelona - Bayern RELACJA NA ŻYWO. Lewandowski okaże się katem „Dumy Katalonii"? [WYNIK, SKŁADY]

W 37. minucie młody atakujący RB Salzburg zaliczył osobliwy hat-trick – arbiter po raz trzeci po faulu na nim odgwizdał bowiem rzut karny. Do piłki po raz kolejny podszedł Susic, który tym razem… pomylił się. Tego błędu nie popełnił natomiast Ivan Rakitic, który pięć minut później uderzał z „wapna” na drugą bramkę. Pierwszy i jak do tej pory jedyny rzut karny dla gospodarzy został podyktowany za faul na Youssefie En-Nesyrim.

Mecz pomiędzy Sevillą a RB Salzburg powoli dobiega końca, a rezultat wciąż jest remisowy. Co ciekawe, gospodarze od 51. minuty muszą radzić sobie w dziesiątkę. Wszystko z powodu dwóch żółtych kartek, które otrzymał Youssef En-Nesyri. Napastnik Sevilli drugi żółty kartonik obejrzał za… nieudolną próbę wymuszenia faulu.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze