Trzeba przyznać, że Ronald Koeman zdecydował się na niezwykle odważny i rzadko stosowany przez trener Barcelony ruch. Nowy szkoleniowiec Dumy Katalonii postanowił, że w najbliższym spotkaniu w Lidze Mistrzów nie skorzysta on z usług dwóch zawodników, w tym swojej największej gwiazdy, Leo Messiego.
Co dalej z Jerzym Brzęczkiem? Były kadrowicz zna decyzję Zbigniewa Bońka
FC Barcelona pojedzie więc do Kijowa niezwykle osłabiona, a oprócz 33-letniego Argentyńczyka w składzie Dumy Katalonii zabraknie także Frankiego de Jonga. Oznacza to, że Ronald Koeman będzie musiał nagłowić się nad tym, jak przygotować środek pola na starcie z Dynamem Kijów, które w pierwszym meczu tych drużyn postawiło FC Barcelonie twarde warunki (Barca wygrała 2:1).
To jednak sam trener Blaugrany zdecydował, że zarówno Messi jak i de Jong nie ruszą z drużyną na kolejny mecz w LM. Koeman stwierdził, że obaj potrzebują odpoczynku i dlatego nie zagrają w najbliższym spotkaniu. Dla niektórych fanów może to być duży szok, ponieważ rzadko który trener w ostatnich latach pozwalał sobie na odsunięcie Argentyńczyka od gry, o ile nie był on chory lub kontuzjowany. Teraz jednak sam zawodnik mógł stwierdzić, że przerwa mu się przyda.
Mimo że wciąż jest on jednym z najlepszych zawodników na świecie, to FC Barcelona fatalnie radzi sobie na hiszpańskich boiskach. W ostatnich sześciu meczach LaLigi Duma Katalonii wygrała tylko jedno spotkanie, dwa z nich zremisowała i aż trzy przegrała, w tym oba z drużynami z Madrytu - Atletico oraz Realem.
POWAŻNE osłabienie Bayernu Monachium przed meczem Ligi Mistrzów
Jako że w Lidze Mistrzów jest dużo lepiej, ponieważ Blaugrana wygrała jak dotąd wszystkie trzy mecze, trener zdecydował, że najlepiej będzie, jak Leo Messi oraz Frankie de Jong odpoczną, by wesprzeć zespół w kolejnych ligowych starciach.