Przed kilkoma dniami w mediach i w ogóle w Internecie rozgorzała dyskusja na temat opaski kapitańskiej, jaką podczas mistrzostw świata w Katarze założy Robert Lewandowski. Wszystko zaczęło się od gestu Andrija Szewczenki, który przed meczem z Holandią w Lidze Narodów przekazał zawodnikowi opaskę w barwach flagi Ukrainy. Wówczas zaczęto spekulować, ze Lewandowski założy ją na mundialu.
Tęczowa opaska na ramieniu Lewandowskiego? Wszystko jest już jasne
Wiele osób źle zinterpretowało całą sytuację, bo przekazanie napastnikowi opaski miało wymiar symboliczny i miało wyrazić podziękowanie za to, jaką pomoc Polska udziela dotkniętą wojną Ukrainie. Nim jednak zaprzeczono wszystkim nieprawdziwym plotkom, na Lewandowskiego zdążyła się wylać fala nieuzasadnionego hejtu. Niedawno pojawiła się jeszcze jedna wątpliwość. Wśród europejskich drużyn narodowych powstała inicjatywa, aby na mundialu kapitanowie nosili tęczowe opaski symbolizujące wsparcie dla środowiska LGBT. Między innymi Anglia, Belgia, czy Niemcy wspierają taką inicjatywę. Powstało więc pytanie, czy do grona tych reprezentacji dołączą również biało-czerwoni. Wątpliwości zostały rozwiane.
Jak informuje portal WP SportoweFakty PZPN nie zamierza "kombinować" w kwestii opaski kapitańskiej. Robert Lewandowski założy na ramię opaskę, która będzie dozwolona przez FIFA. Bo to organizacja ostatecznie decyduje o tym elemencie ubioru piłkarza. Można więc podejrzewać, że podobnie jak było to w latach ubiegłych, będzie to niebieska opaska z napisem "Respect".