Smuda: Polanski jest nasz

2010-02-23 15:28

Franciszek Smuda (62 l.), który w ostatni weekend odwiedził Eugena Polanskiego (24 l.), jest przekonany, że pomocnik Mainz zagra dla Polski. W najbliższym czasie poznamy też decyzję kilku innych piłkarzy polskiego pochodzenia mogących wzmocnić naszą reprezentację.

Smuda wybrał się na mecz Mainz z Bochum, aby na własne oczy zobaczyć, jak gra kandydat do reprezentacji Polski. Po meczu rozmawiał z urodzonym w Sosnowcu piłkarzem i niewykluczone, że jeszcze tej wiosny zobaczymy Polanskiego w naszych barwach. Prawda jest taka, że Polanski nie ma praktycznie żadnych szans na załapanie się do niemieckiej kadry, więc w jego przypadku decyzja jest dość łatwa. Nieco gorzej wygląda sytuacja z Sebastianem Boenischem. Wprawdzie Smuda jest optymistą, mówi, że jest w stałym kontakcie z ojcem piłkarza i z samym Sebastianem, ale...

Przeczytaj koniecznie: Smuda zadowolony z Tajlandii

- Syn dochodzi do zdrowia po kontuzji i teraz tylko na tym się skupia. Z trenerem Smudą nie mieliśmy ostatnio kontaktu. Myślę, że dopiero jak syn wróci na boisko, to znów zacznie się zastanawiać nad tym, którą kadrę wybrać - mówi nam Piotr Boenisch. Jak widać, Boenischowie grają na zwłokę, choć w tym przypadku to trochę dziwne, bo Sebastian nie znalazł się w 30-osobowej kadrze Niemców na mistrzostwa świata w RPA, co oznacza, że nie jest w kręgu zainteresowania selekcjonera Joachima Loewa.


Smuda skupia się na kierunku niemieckim, ale naszym zdaniem powinien też zwrócić uwagę na Francję. Tam jest dwóch kandydatów do gry dla Polski, a zwłaszcza jeden z nich byłby ogromnym wzmocnieniem.

Chodzi o Laurenta Koscielnego, zawodnika Lorient. Gra dopiero pierwszy sezon w ekstraklasie, a już należy do czołówki obrońców Ligue 1. Koscielny jest też groźny pod bramką rywala, zdobył już kilka goli dla Lorient. Ma polskie pochodzenie, choć w jego przypadku sprawa uzyskania polskiego obywatelstwa musiałaby trochę potrwać. Na pewno jednak warto mu w tym pomóc. W dalszym ciągu należy też naciskać Roberta Acquafrescę, który w ostatniej kolejce ligi włoskiej zdobył dwa gole. Jego droga do reprezentacji Włoch jest bardzo daleka, więc może Polska?

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze