SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Vadis Odjidja-Ofoe dostanie podwyżkę? Legia chce mu dać MILION euro!

Vadis Odjidja-Ofoe dostanie podwyżkę? Legia chce mu dać MILION euro!

16.05.2017, godz. 02:00
Milion euro dla Vadisa
Vadis Odjidja-Ofoe foto: PRESS FOCUS

Choć po sezonie w Legii dojdzie do personalnej rewolucji i z drużyny odejdzie kilku zawodników o znanych nazwiskach, jedno jest pewne - prezes Dariusz Mioduski zrobi wszystko, by zatrzymać przy Łazienkowskiej najlepszego zawodnika Vadisa Odjidję-Ofoe (28 l.). W grę wchodzi potężna podwyżka dla zarabiającego obecnie 600 tysięcy euro rocznie Belga.

Bez względu na to, czy warszawianie obronią mistrzostwo Polski czy nie, już wiadomo, że klub pożegna się z wypożyczonymi - Czechem Tomasem Necidem i Gruzinem Walerim Kazaiszwilim. Raczej odejdzie też Guilherme (26 l.). Choć sam zawodnik zaprzecza, że wkrótce opuści Warszawę, to toczące się w ślamazarnym tempie negocjacje w sprawie nowego kontraktu i zainteresowanie klubów portugalskich sprawiają, że Brazylijczyka trudno będzie zatrzymać. Poza nimi przesądzony wydaje się los Michała Kucharczyka (26 l.), o którego pytają kluby rosyjskie (już zimą był bliski przejścia do Lokomotiwu Moskwa). Ponoć parol na skrzydłowego zagięli szefowie beniaminka Premier Ligi - Dynama Moskwa. Legia może też stracić Adama Hlouska, który wiosną imponuje formą i znalazł się na celowniku klubów z Bundesligi.

- Za żadnego z nich Mioduski nie będzie umierał. Inaczej sprawa wygląda z Odjidją-Ofoe. Jego zatrzymanie to dla nowego właściciela sprawa prestiżowa. Gdyby udało się przekonać go do pozostania, byłby to duży sukces marketingowy. A wiadomo, że Mioduskiemu najbardziej zależy na dobrym PR. Dlatego nie będzie skąpił pieniędzy na Vadisa - twierdzi osoba doskonale znająca transferowe realia.

Zdaniem naszego informatora Legia może zaoferować Belgowi podwyżkę, po której będzie zarabiał nawet milion euro rocznie.

Rozmów z liderem drużyny nie przeprowadzi już Michał Żewłakow, którego po zakończeniu ligi na stanowisku dyrektora sportowego klubu zastąpi Radosław Kucharski, ostatnio pracujący dla Manchesteru United. Co prawda obaj panowie za rządów Bogusława Leśnodorskiego pracowali już razem, ale. - W obecnych realiach nie wydaje mi się to możliwe. Nie potrafiliby się dogadać - uważa nasz informator.

Przez nie do końca jasną sytuację w pionie sportowym dziś tak naprawdę nie wiadomo, jakiej klasy i z jakiej ligi zawodnicy trafią do Legii.

autor: Piotr Dobrowolski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: