"Lewy" był jednym z najlepszych graczy spotkania Borussii z Freiburgiem (5:0). Asystował przy pierwszym golu Reusa, następnie wywalczył rzut karny (rywal wyleciał przy okazji z boiska). W drugiej połowie sam dwa razy trafił do siatki, a jedna z tych bramek była kapitalna (technicznym strzałem przelobował bramkarza).
Przeczytaj także: Robert Lewandowski w Bayernie? Piłkarz odwołuje słowa
Po tym spotkaniu polski napastnik wspiął się na pierwsze miejsce w tabeli strzelców Bundesligi tego sezonu (7 meczów, 6 goli), dzieląc je z dwoma innymi piłkarzami. Ogólny jego bilans w lidze niemieckiej to 105 meczów - 60 bramek - 24 asysty. Furtok na strzelenie 60 goli potrzebował 188 występów.
Zobacz koniecznie: Ukraina - Polska. Mecz odbędzie się bez kibiców. FIFA zamknęła stadion!
Z dobrej strony pokazał się też Jakub Błaszczykowski (28 l.). Choć wszedł do gry dopiero w 61. minucie, to zdobył gola na 5:0. Borussia jest liderem, wyprzedza Bayern lepszą różnicą bramek.