Były piłkarz Legii Warszawa wbił bolesną szpilę Dariuszowi Mioduskiemu. Pozostał niesmak, zemsta za żonę?

2021-11-22 16:14
Marko Vesović, Dariusz Mioduski
Autor: Cyfra Sport Marko Vesović i Dariusz Mioduski

Legia Warszawa przeżywa prawdopodobnie największy kryzys w swojej historii. W niedzielę przegrała siódmy ligowy mecz z rzędu, a ostatni raz taka sytuacja miała miejsce przed II wojną światową. Tym razem pogromcą mistrzów Polski okazał się Górnik Zabrze, który zapewnił sobie trzy punkty w 96. minucie. Stołeczna drużyna ugrzęzła na dnie tabeli, a ostatniego Górnika Łęczna wyprzedza wyłącznie dzięki bezpośredniemu zwycięstwu. Do fatalnej serii „Wojskowych” odniósł się jeden z kluczowych piłkarzy Legii w zeszłych latach. Oberwało się od niego Dariuszowi Mioduskiemu.

Kilka miesięcy temu nic nie wskazywało na takie problemy Legii. Drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza w wielkim stylu zdobyła mistrzostwo Polski, a latem dość niespodziewanie zakwalifikowała się do Ligi Europy. Początek w tych rozgrywkach był sensacyjny, gdyż „Wojskowi” pokonali faworyzowane Spartak Moskwa i Leicester City, dzięki czemu byli liderem grupy C. Zwycięstwo z angielskim zespołem było jednak ostatnim momentem radości dla kibiców warszawskiego klubu, bowiem w lidze mistrzowie Polski zaczęli notorycznie przegrywać. Doprowadziło to do zwolnienia trenera, którego zastąpił Marek Gołębiewski, jednak on również nie odmienił losów Legii. Niedzielna porażka 2:3 z Górnikiem Zabrze była siódmą z rzędu, a warszawianie zakopali się w strefie spadkowej. Po 15 kolejkach zajmują przedostatnie miejsce, mając na koncie tyle samo punktów, co ostatni Górnik Łęczna. Rozegrali co prawda dwa spotkania mniej, jednak nawet te zwycięstwa dadzą im awans na zaledwie 15. miejsce. Kibice są wściekli, a winę zrzucają w dużej mierze na zarząd klubu. W tę stronę skierował swoje myśli także Marko Vesović, który odszedł z Legii przed obecnym sezonem, a z Warszawą rozstał się w nie najlepszych stosunkach.

Lukas Podolski wymierzył cios w kibiców Legii po zwycięstwie Górnika! Ogromne zamieszanie

Mecz Górnika z Legią jak zwykle wywołał sporo emocji. Policja musiała interweniować w związku z zachowaniem kibiców:

Mści się za żonę?

Vesović trafił do Legii w styczniu 2018 r. i niemal z miejsca stał się kluczowym graczem. W dużej mierze przyczynił się do mistrzostwa Polski wywalczonego w sezonie 2019/20, ale w końcówce rozgrywek doznał poważnej kontuzji. W związku z zerwaniem więzadła krzyżowego i bocznego w kolanie pauzował niemal rok, a do treningów wrócił pod koniec swojego kontraktu. Ten wygasał w czerwcu tego roku, a Czarnogórzec wystąpił jedynie w ostatnim meczu poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Żona piłkarza uważała, że był gotowy do gry znacznie wcześniej i publicznie zaatakowała klub za sposób traktowania Vesovicia. Oskarżenia skierowała w stronę zarządu, a to w dużej mierze wpłynęło na decyzję o nieprzedłużeniu kontraktu z jej mężem. 30-latek trafił w letnim okienku do Karabachu Agdam, ale wciąż pamięta o Legii.

Marek Papszun będzie nowym trenerem Legii Warszawa? Jest odpowiedź trenera, wymowne słowa!

Co jakiś czas Vesović przypomina o warszawskiej przeszłości w mediach społecznościowych. Po niedzielnej porażce z Górnikiem wymownie skomentował sytuację byłej drużyny. Na Instagramie zamieścił zdjęcie zamyślonego Dariusza Mioduskiego siedzącego w pomieszczeniu na stadionie przy ul. Łazienkowskiej. Całość dopełniają dwa wymowne emotikony – pierwszy wyrażający bezradność, a drugi symbolizuje załamanie – tzw. „facepalm”. Czarnogórzec ewidentnie widzi winę po stronie właściciela stołecznego klubu, o czym głośno mówiła jego żona tuż przed rozstaniem z Legią.

Marko Vesović, instagram o Mioduskim
Autor: Instagram/Marko Vesović Marko Vesović wymownie o Dariuszu Mioduskim
Sonda
Czy Legia Warszawa spadnie z PKO BP Ekstraklasy?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze