Co to było?! Koszmarny BŁĄD bramkarza Austriaków w sparingu z Pogonią! [WIDEO]

2020-01-24 19:36 MaSz
Srdan Spiridonović, Pogoń Szczecin
Autor: CyfraSport Srdan Spiridonović, Pogoń Szczecin

Piłkarze Pogoni odnieśli drugie zwycięstwo podczas zgrupowania w Turcji. Tym razem "Portowcy" pokonali Sturm Graz 2:1, a w odniesieniu wygranej pomógł bramkarz Austriaków, który wykazał się wyjątkową nieudolnością i strzelił kuriozalnego gola samobójczego! Jak nic będzie obiektem kpin i żartów. To nie powinno się w ogóle wydarzyć.

To był trzeci mecz kontrolny na obozie w Belek. Wcześniej Pogoń pokonała 3:1 przedstawiciela rumuńskiej ekstraklasy - Universitateę Craiovą, a następnie zremisowała z macedońskim Makedonija Gorce Petrov Skopje 0:0. Teraz rywalem szczecińskiej drużyny był Sturm Graz, który w austriackiej Bundeslidze plasuje się na piątej pozycji. Oba gole dla Pogoni padły w pierwszej połowie. Pierwszy to zasługa Srdana Spiridonovicia, który bezbłędnie wykonał rzut karny (na filmie od 0.54 min). Strzał był silny, precyzjny, a bramkarz Sturmu nie wyczuł intencji strzelca. Rzucił się w lewą stronę, a Spiridonović strzelił w prawy róg bramki ekipy z Grazu.
To co wydarzyło się w końcówce pierwszej polowy nadaje się do filmu z najbardziej absurdalnymi bramkami w historii futbolu. Antybohaterem był bramkarz Joerg Siebenhandl, który wykazał się nieporadnością i będzie obiektem żartów po tej nieudanej interwencji. Po dośrodkowaniu Huberta Matyni austriacki piłkarz złapał piłkę, ale po chwili ją wypuścił. Futbolówka odbiła mu się od lewego kolana i wpadła do bramki Sturmu. Cała sytuacja do obejrzenia na filmie poniżej od 1.27. min. Na drugą połowę pechowy Joerg Siebenhandl już nie wyszedł. Sturm tylko raz zaskoczył obronę Pogoni. Co ciekawe, honorową bramkę zdobył w końcówce Bekim Balaj (do obejrzenia na skrócie poniżej od 2.37 min). Albański napastnik ma za sobą występy w Ekstraklasie. W sezonie 2013/14 zakładał koszulkę Jagiellonii Białystok. Szczeciński zespół w Tucji będzie przebywać do 28 stycznia.

Wspomniany Srdan Spiridonovic jesienią w Ekstraklasie zdobył pięć bramek i był drugi na liście najskuteczniejszych graczy "Portowców". Podczas zgrupowania w Turcji już dwa razy pokonał bramkarzy rywali. Poprzednio trafił także w starciu z rumuńskim klubem Universitatea Craiova. A dokonał tego w taki sposób. Trzeba przyznać, że zrobił to efektownie. Czy skuteczność i efektywność ze sparingów przełoży na występy w Ekstraklasie? Na pewno trener Kosta Runjaic liczy na niego.