Czesław Michniewicz szczerze po meczu z Napoli. Zwrócił się do piłkarzy

2021-10-22 7:59
Czesław Michniewicz i piłkarze Legii Warszawa
Autor: Cyfrasport Czesław Michniewicz i piłkarze Legii Warszawa

Skończył się piękny sen Legii Warszawa w europejskich pucharach. Klub mistrzów Polski zakończył passę dwóch zwycięstw w Lidze Europa meczem z Napoli, w którym uległ 0:3. Głos w sprawie porażki "Wojskowych" zabrał ich szkoleniowiec, Czesław Michniewicz. Trener Legii postanowił zwrócić się do piłkarzy stołecznego klubu.

Czesław Michniewicz zabrał głos po wczorajszej przegranej Legii Warszawa. Szkoleniowiec, który przez kilka ostatnich dni był łączony ze zwolnieniem z warszawskiego klubu, postanowił przerwać milczenie i powiedzieć, co sądzi o postawie jego piłkarzy w meczu z liderem włoskiej Serie A. 

Co dalej z Czesławem Michniewiczem? Mioduski szczerze po meczu z Napoli, mamy deklarację

Czesław Michniewicz po meczu z Napoli. Zwrócił się do piłkarzy

Szkoleniowiec Legii, cytowany przez "sport.pl" tuż po meczu podziękował swoim podopiecznym za walkę do ostatnich chwil meczu. Mimo że przewaga Napoli była znacząca, to Michniewicz mówi, że gra przeciwko włoskiej drużynie miała kilka pozytywów.

- Chciałbym podziękować drużynie za wysiłek i zaangażowanie, za zostawione zdrowie na boisku. Wynik nie oddaje wydarzeń do 80. minuty. Czasem zmiany mają wielkie znaczenie, w czwartek zmiany przyspieszyły grę Napoli. Wiedzieliśmy, że pojawią się zmiennicy z podstawowego składu. Kiedy my opadaliśmy z sił, oni weszli na boisko. Mahir Emreli i Lirm Kastrati mieli sytuacje, w których mogliśmy zdobyć bramki, ale to rywale przeprowadzili kontry. Wracamy smutni do Warszawy, ale kiedy emocje opadną, zobaczymy kilka pozytywów w naszej grze. Graliśmy na tle świetnej drużyny, lidera Serie A i staraliśmy się im przeciwstawić. Jeżeli jednak tracisz bramkę 20 sekund po tym, jak sam mogłeś ją zdobyć, to jest to olbrzymi ból. Wiedzieliśmy, że jak pierwsi stracimy gola, trudno nam będzie odpowiedzieć. Te dwa momenty bolą więc i siedzą w głowach zawodników. - mówi Michniewicz.

Były zdobywca Złotej Piłki też nie stawia na Lewandowskiego. Zaskakujące powody

Aby zobaczyć, jak Czesław Michniewicz świętował wygraną z Leicester City, przejdź do galerii poniżej.

Legii wystarczyło sił tylko do 80. minuty. Michniewicz o bramkach włoskiego klubu

Michniewicz przyznał, że piłkarzom wystarczyło sił na grę obronną wyłącznie do 80. minuty meczu. Kiedy Legia straciła jedną bramkę, nie była w stanie już naciskać na drużynę z Neapolu.

- Z mojej perspektywy, mecz wyglądał następująco: do 80. minuty byliśmy w grze, utrzymywał się wynik 0:0. Może nie stwarzaliśmy wielu okazji, Napoli miało ich więcej, ale na nasze szczęście ich nie wykorzystali. W najlepszym dla nas momencie straciliśmy dwie bramki: pierwszą tuż po tym, kiedy mieliśmy sytuację, którą mogliśmy lepiej wykorzystać. Przy drugiej bramce było podobnie. Trzecia bramka to bardzo ładny strzał, w 10 minut straciliśmy nadzieje na korzystny wynik - powiedział po meczu trener Legii, Czesław Michniewicz.

Sonda
Czy Legia Warszawa podniesie się w tabeli?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze