Maciej Żurawski po transferze Patryka Klimali: Mam nadzieję, że strzeli więcej goli ode mnie

2020-01-14 17:50 Piotr Koźmiński
Patryk Klimala napastnikiem Celticu Glasgow
Autor: CELTIC GLASGOW/TWITTER Patryk Klimala napastnikiem Celticu Glasgow

Maciej Żurawski (44 l.), były kapitan reprezentacji Polski i napastnik Celticu Glasgow, jest bardzo zadowolony, że nowym piłkarzem szkockiego klubu będzie Patryk Klimala (22 l.), który przeszedł tam z Jagiellonii. - Przeżyłem w Celticu wyjątkowe momenty. Tego samego życzę Patrykowi. Ma potencjał, aby pokazać się tam z bardzo dobrej strony – mówi nam „Żuraw”.

"Super Express” - Grałeś w Celticu, dobrze znasz ten klub. Jak oceniasz wybór Klimali?
Maciej Żurawski: - To bardzo dobra decyzja! Celtic gwarantuje co rok walkę o tytuł, grę w Lidze Mistrzów lub w Lidze Europy. Szkocja to doskonałe okno wystawowe choćby dla klubów angielskich. No i najważniejsze: Klimala wyjeżdża mając niecałe 22 lata. Ja miałem wtedy już 29 i 120 bramek w polskiej lidze. To dwa, nieporównywalne momenty kariery. Teraz myślę, że w polskiej lidze powinno się zostawać maksymalnie do 24. roku życia. Ale wtedy sytuacja generalnie była trochę inna, nie sięgano aż tak chętnie po polskich, zwłaszcza młodych piłkarzy, jak teraz. Klimala ma przed sobą całą karierę, ja, jak mówię, byłem już bliżej końca niż dalej. Trafia do ligi, która tylko na pozór wydaje się prosta dla tych wielkich szkockich klubów. Ale ja pamiętam, że Celtic wcale tak łatwo tych meczów nie wygrywał. Po pierwsze, nie zawsze było po 3:0, a po drugie, nawet jeżeli się udało wygrać kilkoma bramkami, to zwycięstwo zawsze trzeba było wyszarpać, wybiegać. Dobrze też, że Rangersi po kilku latach wrócili. Bo ta rywalizacja z Celtikiem to sól tamtejszego futbolu.

- Jaki był twój najbardziej wyjątkowy moment w Celticu, taki którego życzysz Klimali?
- Może zaskoczę, ale… Moje pierwsze wejście na stadion. Był wtedy pusty, nie jest nowy, a i tak zrobił na mnie wyjątkowe wrażenie. My, w Wiśle, nie mieliśmy wtedy jeszcze tego nowego obiektu, był ten stary, na około 15 tysięcy. Kiedy pomyślałem, że ten obiekt się zapełni, że będę grał dla tych 60 tysięcy ludzi, to przeszły mnie dreszcze. Klimali życzę też przede wszystkim poczucia atmosfery derbów Glasgow. Obojętne, czy na boisku, czy na trybunach. To coś bardzo wyrazistego. Tego słowami opisać się nie da.

Maciej Żurawski
Autor: Archiwum SE Maciej Żurawski podczas gry w Celticu Glasgow

- Żeby się spłacić, Klimala musi strzelać i asystować. A która twoja bramka dla Celticu sprawiła ci największą satysfakcję? Ta z Rangers czy 4 gole w meczu z Dunfermline…
- Trudne pytanie. Rangersów trafiłem na ich stadionie, to był jedyny gol meczu, piękna sprawa. Ale cztery bramki w jednym spotkaniu to też coś wyjątkowego, bo wiadomo, że  w przypadku napastnika liczby zawsze robią wrażenie. Dlatego ciężko mi wybrać czy jeden gol w derby ważył więcej niż cztery w tym drugim meczu... Inne wydarzenia po prostu... Ale oba bardzo przyjemne.

- Początek w Celticu miałeś dobry, ale potem było gorzej. Mogłeś wycisnąć tam więcej?
- Mogłem, mogłem... Generalnie gdybym wyjechał wcześniej, to wydaje mi się, że miałbym szansę iść po Celticu jeszcze wyżej. Bo myślę, że talent mi na to pozwalał. Natomiast, jak wspominałem, wyjechałem dość późno. Ale nie, żebym bardzo żałował. Myślę, że coś tam wygrałem w karierze, choć oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi: a co takiego on wygrał? Ja jednak jestem w miarę zadowolony z mojej kariery, choć powtarzam: mogłem zrobić trochę więcej.

- Ale to dlaczego w Celticu nie poszło tak dobrze jak mogło i powinno?
- Na pewno jednym z powodów była koncentracja. To znaczy, starałem się być maksymalnie skoncentrowany, ale tam musisz być skupiony przez cały czas, na każdym meczu i treningu. U  mnie było trochę tak, że po pierwszym, dobrym sezonie, myślałem, że potem może być jeszcze tylko lepiej. Myślami czasem byłem jednak gdzie indziej, miałem też pozasportowe sprawy na głowie... Inna kwestia: wcale nie musiałem odchodzić z Celticu. Trener Strachan mówił mi, że chce żebym został, ale z drugiej strony decyzję pozostawiał mi: w sensie, że jeżeli będę chciał odejść, to on nie będzie robił problemów. Poszedłem do Larissy, bo to było przed EURO 2008. Bałem się, że w Celticu będę mniej grał przed turniejem, co negatywnie wpłynie na moją formę. To było głównym powodem odejścia do Grecji.

Patryk Klimala
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Patryk Klimala

- Strzeliłeś dla Celticu 30 bramek. Rozumiem, że nie będziesz zazdrosny jeśli Klimala okaże się skuteczniejszy?
- Oczywiście, że nie będę! Jeśli chodzi o styl gry, to Klimala jest w moim typie. Ma szybkość, a gdy napastnik jest szybki, to zawsze będzie niebezpieczny. Technika też chyba niezła. Nad resztą można popracować. A co do bramek: po każdym moim golu kibice Celticu śpiewali piosenkę, miałem tam pseudonim „Magic”, fani przerobili ją na nutkę znanego przeboju. Klimali życzę, żeby o nim też śpiewali. Natomiast musi pamiętać o tym, o czym mówiłem: koncentracja przez cały czas. Bo to nie jest tak, że gdy w jednym sezonie strzelisz 20 goli, to możesz na tym "jechać" przez dwa kolejne. Oni to docenią, pochwalą, stwierdzą, że fajnie, że te 20 goli wbiłeś, ale oczekują, że w kolejnych rozgrywkach zrobisz to samo. Jeśli nie, to nikt tam nie będzie na ciebie czekał. Wezmą kolejnego piłkarza i już.

- A co radzisz Klimali z takich praktycznych rzeczy?
- Jak najszybciej nauczyć się języka. U mnie niestety przed wyjazdem to było zaniedbane... I trzeba było nadrabiać to na miejscu... Pamiętam gdy kiedyś w Glasgow bankomat wciągnął mi kartę, wieczorem to było, musiałem dzwonić na infolinię. Spociłem się wtedy niemal jak na meczu, bo ten szkocki akcent jest jednak bardzo specyficzny, a rozmowa przez telefon zawsze trudniejsza niż twarzą w twarz. Na szczęście dałem radę (śmiech). Trzeba jednak opanować język jak najszybciej, żeby móc funkcjonować przede wszystkim w szatni. A na boisku, mam nadzieję, Klimala obroni się talentem.

Artur Boruc
Autor: Tomasz Radzik Artur Boruc

Polacy w Celticu (mecze i gole we wszystkich rozgrywkach):
Konrad Kapler, napastnik (1948/49)
7 meczów - 0 goli
Dariusz Dziekanowski, napastnik (1989-92)
66 meczów – 22 gole
Dariusz Wdowczyk, obrońca (1989-1994)
142 mecze - 6 goli
Maciej Żurawski, napastnik (2005-2008)
72 mecze - 30 goli
Artur Boruc, bramkarz (2005-2010)
220 meczów
Łukasz Załuska, bramkarz (2010-2015)
42 mecze
Paweł Brożek napastnik (2011/12)
3 mecze - 0 goli

Najnowsze