Semir Stilić, Wisła Kraków

i

Autor: CYFRASPORT Semir Stilić, Wisła Kraków

Plusy i minusy 5. kolejki Ekstraklasy

2014-08-19 16:22

Lato się skończyło, upały przeminęły, piłkarska rywalizacja trwa w najlepsze. Ostatni weekend Ekstraklasy stał jednak pod znakiem tylko jednej osoby. Semir Stilić przypomniał sobie o strzelaniu goli, dorzucił parę fajerwerków technicznych i natychmiast awansował do miana ligowego prezydenta. Zapraszamy na cotygodniowe plusy i minusy z ostatniej kolejki!

PLUSY

Semir I Wielki

Artysta. Ligowy fenomen. Być może geniusz. A już na pewno jeden z najlepszych piłkarzy Ekstraklasy w XXI wieku. Jeszcze niedawno chodziło się w Polsce "na Ljuboję". Teraz tłumy powinny walić na stadion w Krakowie (choć akurat z tym bywa różnie). Parafrazując bowiem ks. Jana Twardowskiego: "Śpieszmy się kochać piłkarskich wirtuozów, tak szybko odchodzą". Tym bardziej, że Bośniak ma dopiero 27 lat.

Bełchatów zremisował z Podbeskidziem

Zemsta łęcznian

Co za tydzień! Niczym z pamiętnika przeciętnego ucznia polskiego gimnazjum. Najpierw bolesne cięgi od wyrostka z Warszawy (0:5), a kilka dni później solidny rewanż na jego młodszym koledze z Bydgoszczy (5:2). I pozostaje tylko jedno pytanie... Jeśli Legia gra w piłkę, beniaminek dopiero się uczy, to za co w takim razie płaci się sportowcom Zawiszy Bydgoszcz?

Górnik znowu liderem

"Górnicy" nie zwalniają. Latem bogatsze kluby znowu zorganizowały zabrzański jarmark, kadra kolejny raz została uszczuplona a mimo to właśnie podopieczni Józefa Dankowskiego (Roberta Warzychy?) przewodzą ligowej stawce. I grają tak, że ich kolejne sukcesy nie wydają się nieprawdopodobnym scenariuszem.

MINUSY

"Koroniarze" grają fair

Bilans kielczan? 5 meczów, 1 punkt i zaledwie 3 strzelone bramki. A przy tym sporo asyst. Szkoda tylko, że przy bramkach przeciwnika. Trenerowi Ryszardowi Tarasiewiczowi proponujemy zaaplikować podopiecznym solidne śniadania. Na razie bowiem co wybicie, to pod nogi rywala.

Braziliana w Bydgoszczy

Nie chcemy się znęcać nad naszym niedawnym pucharowiczem, ale nie mamy wyboru. Radosław Osuch zapowiadał nową siłę Ekstraklasy. Miała być brazylijska samba w przednich formacjach. Wyszła Copacabana. W defensywie. Grzegorz Bonin tak jak w ostatniej kolejce, nie szalał nawet na darmowej autostradzie Tuska do Gdańska.

Titanic Poznań

W Poznaniu mają jeden problem. Zbyt późno zwolnili trenera. Mariusz Rumak powinien był wylecieć z roboty we wtorek, ale nie w minionym tygodniu, ale jakieś 24 miesiące temu. Obecnie bowiem Lech jest jak Titanic tuż po zderzeniu z górą lodową. Niby jeszcze płynie, ale z technicznego punktu widzenia to już wrak. Jak może być jednak inaczej, skoro w kadrze brakuje choćby jednego wartościowego stopera?

ZAPISZ SIĘ: Codzienne wiadomości Gwizdek24.pl na e-mail

Najnowsze