Prawdziwy Raków poznaje się po tym jak kończy, a nie zaczyna! Awans do finału PP po dramatycznym boju!

2021-04-14 19:25 Jakub Waśko
Raków Częstochowa cieszy się z gola
Autor: Cyfra Sport Raków Częstochowa cieszy się z gola

W środę odbył się drugi półfinał Pucharu Polski. W Krakowie przy Kałuży Cracovia podejmowała w starciu ekstraklasowiczów Raków Częstochowa. Stawką pojedynku był awans do finału, w którym czekała już Arka Gdynia. Po golu w pierwszej połowie wydawało się, że występ w decydującym boju gości jest niezagrożony. W końcówce sytuacja uległa jednak zmianie. Ostatecznie częstochowianie zakończyli mecz mocnym akcentem i udało im się wypełnić cel!

Do meczu półfinałowego w ramach Pucharu Polski w lepszych nastrojach przystępowali na pewno goście i to Raków Częstochowa stawiany był przed spotkaniem w roli faworyta. Nie powinno to dziwić. Podopieczni Marka Papszuna, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, nie zaznali porażki od 13 lutego, gdy mierzyli się z Lechią Gdańsk w Ekstraklasie (0:1). Z kolei Cracovia, po dobrym poprzednim sezonie, w kampanii 2020/21 mocno zawodzi swoich fanów. "Pasy" chciały jednak za wszelką cenę udowodnić, że są w stanie sprawić niespodziankę, tym bardziej, że w obecnej edycji rozgrywek występowały jako obrońca trofeum.

Sprawdź: Biedny polski klub ofiarą BANDYTY, który zniszczył boisko. Dramatyczny apel

Mija pięć lat od jednej z największych tragedii w sporcie. Pięciu młodych piłkarzy zginęło w Weryni jadąc na mecz

Od początku meczu przy Kałuży nie byliśmy świadkami wybitnego spektaklu, w którym ciosy sypałyby się po obu stronach. Można było odnieść wrażenie, że będzie to mecz do pierwszego gola. Tego, w 27. minucie rywalizacji, strzelili przyjezdni. Jakub Arak zaskoczył bramkarza Cracovii Karola Niemczyckiego i wyprowadził na prowadzenie zespół Rakowa. Gdy wydawało się, że minimalna przewaga pozwoli na awans do półfinału, grająca w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Filipa Piszczka, doprowadziła do wyrównania za sprawą gola Mateja Rodina. To nie był koniec emocji w regulaminowym czasie gry!

Gdy wielu szykowało się już na dogrywkę, w dramatycznych okolicznościach odpowiedział Raków! Vladislavs Gutkovskis znalazł sposób, by znów pokonać Niemczyckiego i po golu straconym w 89. minucie gospodarze już nie odpowiedzieli.

Zobacz: Anna Lewandowska pokazała zdjęcie z dzieciństwa. W oczy rzucają się zęby i wyjątkowy mężczyzna

W finale Raków Częstochowa zagra z Arką Gdynia. Żółto-niebiescy w swoim spotkaniu półfinałowym poradzili sobie z wyżej notowanym Piastem Gliwice, wygrywając 1:0. Finał Pucharu Polski między Arką a Rakowem odbędzie się 2 maja w Lublinie.

Cracovia - Raków Częstochowa 1:2 (0:1)

Bramki: Matej Rodin 87 - Jakub Arak 27, Vladislavs Gutkovskis 89

Żółte kartki: Rodin, Hanca, Alvarez, Loshaj - Sapała, Tudor, Niewulis

Czerwona kartka: Piszczek (84., za dwie żółte)

Cracovia: Niemczycki - Rapa, Rodin, Szymonowicz, Rocha - Sadiković (78. Alvarez), Dimun (78. Rivaldinho) - Lusiusz, Hanca (46. Piszczek), Thiago (68. Loshaj) - Van Amersfoort

Raków: Holec - Piątkowski, Niewulis, Arsenić - Lederman (75. Szelągowski), Tudor, Sapała, Wdowiak (64. Ivi) - Kun, Cebula - Arak (64. Gutkovskis)

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze