Legia - Lechia. Strzelecki pojedynek snajperów w stolicy. Kto będzie górą? [WIDEO]

2020-12-05 17:47 MaSz
Tomas Pekhart - Flavio Paixao
Autor: Marcin Gadomski Sebastian Wielechowski Tomas Pekhart - Flavio Paixao

Obecne rozgrywki toczą się pod ich dyktando. Napastnik Legii Tomas Pekhart (31 l.) prowadzi w wyścigu o koronę króla strzelców, a kapitan Lechii Flavio Paixao (36 l.) wskoczył na podium i poinformował, że wydaje książkę. Który z nich będzie gwiazdą sobotniego hitu kolejki na Łazienkowskiej?

Nie wszystkim się jego styl podoba, ale jedno trzeba mu oddać. Tomas Pekhart jest w tej edycji wyjątkowo skuteczny, bo z dziewięcioma golami (w 10 występach) otwiera klasyfikację najlepszych snajperów w Ekstraklasie. - Jestem przekonany, że jeśli Pekhart będzie zdrowy, to zagwarantuje minimum 15 goli. Jego rozliczamy z bramek, a nie z tego ile biega i w jaki sposób - mówił nam niedawno trener Werner Liczka, który przed laty pracował w polskich klubach. Pekhart jest na dobrej drodze, aby jeszcze w tym roku osiągnąć wspomnianą przez Liczkę liczbę goli. Napastnik Legii został powołany do reprezentacji Czech na listopadowe zgrupowane, ale przez zamieszanie z pandemią koronawirusa nie dane mu było zagrać w drużynie narodowej. Czy teraz o jego formie przekona się Lechia?

Derby Krakowa. Maciej Żurawski: Wierzę, że trener Hyballa odmieni Wisłę

Flavio Paixao to najlepszy zagraniczny strzelec w historii Ekstraklasy. Strzelił 86 goli w 232 występach. W pięciu sezonach strzelał w rozgrywkach powyżej 10 goli. W tym także nie zawodzi. W dorobku ma już siedem bramek. Jednak nigdy nie był królem strzelców. Czy będzie pierwszym obcokrajowcem, który przekroczy granicę 100 bramek w polskiej lidze? Teraz Portugalczyk pochwalił się, że wydaje książkę. To autobiografia i motywacyjny poradnik. Co w niej będzie? - Będzie to książka potrzebna wielu w tym trudnym czasie, która dostarczy dużo motywacji - tak reklamuje wydawnictwo kapitan Lechii w mediach społecznościowych. - Opowiem również, jak otarłem się o śmierć podczas trzęsienia ziemi w Iranie, jak w bardzo złych momentach szedłem naprzód dzięki swojej silnej mentalności. Zawsze chciałem napisać coś, co zainspiruje ludzi, którzy na końcu książki powiedzą, że ja też to potrafię, zrobię to, co on i jeszcze lepiej niż on. To był mój cel - napisał lider gdańskiej drużyny, który podziękował na koniec Dominice Peszel: Bez ciebie to by nie było możliwe.

Michał Probierz przed derbami Krakowa mówi o MMA i wojowniku. O co chodzi? [WIDEO]

Najnowsze