Wiele gorzkich słów w Zabrzu. A prócz tego i te: „Chcemy się jak najlepiej pożegnać z publicznością”

2022-05-14 8:00
Jan Urban
Autor: Cyfra Sport Jan Urban

Od wielu tygodni najważniejsze pytanie, jakie stawiają sobie kibice Górnika, dotyczy przyszłości dwóch ważnych postaci zabrzańskiej szatni. Do tej pory deklaracji dotyczących kolejnego sezonu nie złożyli ani Lukas Podolski, ani Jan Urban. „Poldi” odkłada decyzję dotyczącą ewentualnego przedłużenia kontraktu. Swej decyzji nie ogłosił też szkoleniowiec.

Warunek formalny pozostania Jana Urbana w Zabrzu – miejsce w dziesiątce – najprawdopodobniej zostanie spełniony (choć z owej dziesiątki Górnik jeszcze może wypaść). Ale on sam jeszcze podpisu nie złożył. Być może dlatego, że w minionych miesiącach wiele jego zamierzeń i planów dotyczących kształtu kadry nie zostało zrealizowanych. Mowa choćby o znalezieniu godnego następcy Jesusa Jimeneza. Hiszpan opuścił Zabrze przed końcem okienka transferowego, co było potężnym ciosem sportowym dla zespołu. Mimo obietnic włodarzy klubowych, godnego zastępcy Jesusa nie udało się znaleźć. - Od zakończenia zimowego okienka transferowego wiemy, co mamy i wiemy, że nie możemy tego zmienić – mówił Jan Urban na konferencji przed niedzielnym spotkaniem z Górnikiem Łęczna.

Największego problemu zabrzańskiej drużyny trzeba jednak szukać gdzie indziej, a unaocznił to doskonale mecz minionej kolejki w Warszawie. Po sześciu minutach Górnik przegrywał 0:2, ostatecznie uległ Legii 3:5. Błędy popełniane przez „górników” w grze defensywnej Jan Urban określił bardzo gorzko. - Sześć minut, 0:2... Wyobrażam sobie, jaką twarz musiałem mieć. To nie było normalne – analizował. Po czym szerzej analizował temat. - Zostały dwie kolejki, więc już nie rwę sobie włosów. Zdajemy sobie sprawę, że mamy zespół potrafiący stwarzać sobie okazje i strzelać dużo bramek, ale nad grą defensywną czeka nas jeszcze wiele pracy. Bramek tracimy zdecydowanie za dużo, to jeden z najważniejszych problemów do rozwiązania – dodawał.

Gwiazdor Lecha Poznań przeniesie się do Legii?! Sensacyjne doniesienia, może wbić nóż w plecy kibiców

Lukas Podolski: piłkarz, biznesmen, obywatel świata - zobacz poniżej

Przed meczem z Górnikiem Łęczna – praktycznie już zdegradowanym – trener zabrzan ma więc duży kłopot z zestawieniem szyków obronnych. - Będą zmiany. Ale... nie mamy pola manewru – wzdychał. Chodzi zresztą zarówno o to spotkanie – wciąż niezdolny do gry jest Adrian Gryszkiewicz, jak i o kształt kadry na kolejny sezon. - Najbardziej mnie interesuje linia defensywna. Przejmuje mnie, jak ją sobie poskładamy. Fajnie byłoby, żeby to zostało poukładane jak najszybciej – dodawał Jan Urban. Wspomniany Gryszkiewicz, ale także Przemysław Wiśniewski, nie podpiszą nowych kontraktów z Górnikiem. W środku obrony pozostanie więc jedynie Rafał Janicki oraz niedoświadczony Adrian Dziedzic.

Co prawda właśnie o rok przedłużył swą umowę z Górnikiem Bartosz Nowak, ale to jedna z niewielu dobrych wiadomości - Sami nie wiemy do końca, czy nie przyjdzie fajna oferta na Krzysia Kubicę – fajnego młodego chłopaka, strzelającego dużo bramek i mającego fajny sezon. A nie jesteśmy klubem, który może kategorycznie powiedzieć: „Nie, nikogo nie puszczamy”. To jest biznes – podkreślał Jan Urban. Nie ma też oczywiście odpowiedzi na wspomniane już pytanie o Lukasa Podolskiego. Tak naprawdę więc zupełnie nie wiadomo, w jakim kształcie w połowie czerwca Górnik rozpocznie przygotowania do kolejnego sezonu. - Chcieć – chcę, ale już wiem, że tak nie będzie – to odpowiedź jana Urbana na pytanie, czy chciałby w dniu inauguracji treningów mieć zamkniętą kadrę...

Jerzy Brzęczek przed grą o życie w ekstraklasie. To będzie kluczowe dla Wisły Kraków na finiszu ligi

- Chcemy się jak najlepiej pożegnać z publicznością – powiedział szkoleniowiec Górnika w trakcie konferencji. W kontekście wszystkich wcześniejszych gorzkich słów pytanie, czy chodziło tylko o fakt, że potyczka z Łęczną to ostatnie domowe spotkanie zabrzan w tym sezonie, czy też zdanie to ma głębszy sens, pozostaje otwarte.

Piotr Stokowiec mówi o krwi i łzach. Zagłębie zatrzyma rozpędzony Raków?

Sonda
Czy Jan Urban i Lukas Podolski zostaną w Górniku na kolejny sezon?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze