Polska - Islandia WYNIK. Biało-czerwoni RZUTEM NA TAŚMĘ wydarli remis! Karol Świderski bohaterem

Polska - Islandia 2:2
Autor: SE Polska - Islandia 2:2

Piłkarze reprezentacji Polski już od kilku tygodni przygotowują się do Euro 2021. Na kilka dni przed pierwszym meczem Biało-czerwonych na mistrzostwach Europy, piłkarze prowadzeni przez trenera Paulo Sousę mieli okazję sprawdzenia się w towarzyskim meczu z Islandią. Portugalczyk bez wątpienia ma o czym myśleć, bo Polacy jedynie zremisowali z osłabioną Islandią 2:2, a bohaterem został Karol Świderski, który wydarł remis w ostatnich minutach spotkania.

Po niezbyt udanym występie polskiej reprezentacji w meczu towarzyskim z Rosją przed kilkoma dniami, piłkarze prowadzeni przez Paulo Sousę wyszli na murawę stadionu w Poznaniu, aby tuż przed Euro 2021 zmierzyć się z Islandią. Od samego początku spotkania Biało-czerwoni starali się prowadzić grę, co przełożyło się na bardzo wysokie posiadanie piłki, a w pierwszych minutach również kilka sytuacji bramkowych. Te jednak nie zakończyły się bramką z powodu problemów z wykończeniem. Co nie udało się piłkarzom selekcjonera Paulo Sousy, udało się zawodnikom ze Skandynawii. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Alberta Gudmundssona, a ten sprytnie zmienił jej tory lotu i pokonał Wojciecha Szczęsnego. Początkowo sędzia bramki nie uznał wskazując, że Islandczyk był na spalonym, jednak po konsultacji decyzji z wozem VAR musiał wskazać na środek boiska. To na szczęście podrażniło Polaków, którzy natychmiast ruszyli na swoim rywali i już kilka minut później na tablicy wyników znów pojawił się remis, tym razem 1:1. Na bramkę Islandii odważnie ruszył Tymoteusz Puchacz, który w kluczowym momencie podał do zamykającego akcję Piotra Zielińskiego, a świeżo upieczony tata posłał piłkę do siatki. Do gwizdka kończącego pierwszą część meczu wynik się już nie zmienił i do szatni Polska zeszła remisując 1:1 z Islandią.

Memy po meczu Polska – Islandia. Polacy uratowali remis, ale fani i tak byli bezlitośni!

Raport z Opalenicy. Ostatni test Polaków, chwila prawdy dla Milika

Wyrównanie tuż przed przerwą mogło dać wiarę piłkarzom i kibicom reprezentacji Polski na korzystny wynik, jednak zapał Biało-czerwonych szybko ostudził Brynjar Ingi Bjarnason. Zawodnik skandynawskiej ekipy błysnął przytomnością pod polem karnym Polaków i najpierw ograł Grzegorza Krychowiaka dobrym przyjęciem, a później huknął z woleja na bramkę Wojciecha Szczęsnego. Golkiper reprezentacji Polski nawet nie drgnął, patrząc tylko jak precyzyjny strzał ląduje w siatce. Polacy rzucili się do odrabiania strat, ale kolejne próby nie przynosiły żadnych korzyści. Dopiero w ostatnich minutach meczu, kiedy Karol Świderski błysnął w polu karnym rywali. Zmiennik Roberta Lewandowskiego znalazł się w znakomitej sytuacji i nieatakowany przez rywali wykorzystał zamieszanie, posyłając piłkę do siatki i doprowadzając do remisu 2:2. Pomimo kolejnych ataków Biało-czerwonych w doliczonym czasie gry drugiej połowy, wynik nie uległ już zmianie. 

Robert Lewandowski ryczał z bólu kilka dni przed Euro 2021. Wyglądało to koszmarnie. Boli od patrzenia!

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze