Polska - Słowacja PRZEWIDYWANY SKŁAD. Czy Paulo Sousa znów zaskoczy? Tak Biało-Czerwoni mogą zacząć Euro 2020

2021-06-13 22:51
Paulo Sousa
Autor: Cyfra Sport Paulo Sousa

Wszystko jest ponoć obliczone w taki sposób, aby 14 czerwca o godzinie 18.00 reprezentacja Polski osiągnęła apogeum dyspozycji. Wtedy rozpocznie się bój ze Słowacją. Paulo Sousa pracował z Biało-Czerwonymi przez dwa tygodnie w Opalenicy, a następnie przez tydzień w Gdańsku. W meczach towarzyskich z Rosją i Islandią wystawił dwa składy, które prędko w takim ustawieniu ze sobą nie zagrają. Co na inaugurację Euro 2020 wymyśli portugalski selekcjoner?

Już jakiś czas temu Sousa otwarcie stwierdził, że pierwszym bramkarzem reprezentacji Polski jest Wojciech Szczęsny. Inauguracji Euro 2012 nie wspomina najlepiej, w meczu z Grecją wyłapał czerwoną kartkę i sprokurował rzut karny, który na szczęście obronił Przemysław Tytoń. Cztery lata później w Nicei zachował czyste konto, a Polacy wygrali z Irlandią Północną 1:0. Niestety kontuzja uniemożliwiła mu grę w następnych meczach. W poniedziałek wszystko puści w niepamięć i będzie stał między słupkami polskiej bramki w Petersburgu w meczu ze Słowacją.

Przed meczem Polska - Słowacja na Euro 2020 Paulo Sousa zdradził co ze zdrowiem filaru kadry, ważne wieści

Gorąca atmosfera podczas przyjazdu kadry do hotelu w Petersburgu

Co z obroną? Z Rosją zagrali Tomasz Kędziora, Michał Helik i Kamil Piątkowski. Z Islandią wystąpili Kędziora, Kamil Glik i Paweł Dawidowicz. Wielu spodziewało się, że na Islandczyków wyjdzie Bartosz Bereszyński i Jan Bednarek. Kędziora zagrał ponownie, oczywiście kosztem "Beresia". Jan Bednarek, choć w obu spotkaniach nie znalazł się w podstawowym składzie, wydaje się być pewniakiem na Słowaków. W środku Sousa powinien postawić na doświadczenie Kamila Glika. 

Wahadła? Trudno się przekonać do Przemysława Frankowskiego. W Opalenicy nie wyglądał dobrze, w meczach kontrolnych i wewnętrznych gierkach - które mogliśmy obejrzeć - też nie imponował. Szansę powinien otrzymać Kamil Jóźwiak. Na lewej stronie Tymoteusz Puchacz, mimo że od kilku dni na 100 proc. trenuje Maciej Rybus. W starciach z Rosją i Islandią jednak nie mógł się pokazać, grał Puchacz i grał bardzo nierówno. Miał słabsze momenty (gol dla Rosji) i lepsze (asysta z Islandią). 

Ochroniarz nie odstępuje Lewandowskiego na krok! Tak wyglądał przyjazd kadry do hotelu w Petersburgu

Możliwy skład reprezentacji Polski na mecz ze Słowacją
Autor: SE Możliwy skład reprezentacji Polski na mecz ze Słowacją

Słowacy mają grać z kontrataku, Polacy zaś pilnować piłki. W środku pola najlepiej może to zrobić trójka: Mateusz Klich, Grzegorz Krychowiak i Jakub Moder. „Clichy” i „Krycha” wiedzą co to gra w destrukcji w środku boiska, Moder z nową wiedzą na temat gry na lewym wahadle w zespole Brighton może wspierać swojego przyjaciela Tymoteusza Puchacza. Liczymy też na jego współpracę w ofensywie z Piotrem Zielińskim, bo to on powinien być najbliżej Roberta Lewandowskiego.

Zaskoczenie będzie, ale nie za duże, jeśli jednak Sousa z Modera zrezygnuje i obok „Lewego” zobaczymy Jakuba Świerczoka.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze