Kylian Mbappe

i

Autor: AP PHOTO Kylian Mbappe

Francuskie media po meczu z Polską: Polacy nie byli już duchami przechadzającymi się po Dosze

2022-12-05 16:35

Francuskie media wyrażały radość zasłużonym awansem swojej reprezentacji do 1/8 finału mundialu. Ale uznały też wartość polskiej drużyny, która zagrała znacznie lepiej niż w poprzednich spotkaniach.

„Polacy byli dobrzy: twardzi, zwarci, dużo szybsi w wykonaniu niż tamte duchy, które od dwóch tygodni przechadzały się po Dosze” – napisał w komentarzu dziennik „Libération”.

Selekcjoner Didier Deschamps powiedział przed kamera publicznej stacji telewizyjnej TV 1:

- Musieliśmy ten mecz wygrać, z przeciwnikiem, który dał nam w kość. (…) Nie było łatwo, bo drużyna polska była tak zorganizowana, żeby nas zdenerwować. Polacy grali dużo bardziej ofensywnie niż w ostatnich 3 meczach. Biorąc pod uwagę nasz status faworytów, to normalne, że pokonaliśmy Polskę. Ale mieliśmy zadyszkę przez dwadzieścia pięć minut, z piłką i bez piłki. Może to wynikać z faktu, że nasi zawodnicy w większości nie grali od początku ostatniego meczu (z Tunezją 0:1). Minęło 8 dni i zabrakło im wigoru.

„Francuska drużyna miała przebłysk tego, co czeka ją w pogoni za trzecim pucharem - stwierdził dziennik „Le Figaro”. - Miała do czynienia z przeciwnikiem świadomym swoich ograniczeń, chcącym wprowadzić Niebieskich w fałszywy rytm, aby uniemożliwić pewność siebie francuskiej kawalerii”.

Z kolei „Le Monde” wskazał na… cudowne ocalenie Francuzów od straty gola:

„Gracze Czesława Michniewicza długo będą żałować dwóch znakomitych okazji w okresie, gdy był jeszcze bezbramkowy remis. (…) Ale cuda zdarzają się jednak nie tylko w bardzo katolickiej Polsce. Jako starsza córka Kościoła, Francja, nawet zsekularyzowana, wciąż może rościć sobie swoje prawa. Hugo Lloris w nadnaturalny sposób zatrzymał strzał Zielińskiego: piłka odbiła się od kolan francuskiego kapitana. Wtedy archanioł Raphaël Varane wyciągnął się, by końcem stopy odbić próbę Jakuba Kamińskiego. Przez długie minuty dobrej polskiej obronie, zadziornej i zdyscyplinowanej, udawało się (prawie) opanować Kyliana Mbappé. Kiedy gwiazdor mijał przeciwnika, często zjawiał się drugi, a nawet trzeci, aby go zatrzymać. Ale kiedy napastnik Paris Saint-Germain dawał sobie radę z obrońcami, niebezpieczeństwo było natychmiastowe, jak jego dośrodkowanie do Dembélé’go lub strzał odbity na rzut rożny.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Najnowsze