Johnson już jakiś czas temu prosił o przeniesienie. W Moorland grożą mu bowiem śmiercią. Doszło do tego, że piłkarz został przeniesiony do jednoosobowej celi. Skarżył się rodzinie na fatalne warunki bytu. Gdy jednak zrozumiał, że władze nie chcą pomóc mu w poprawie swojej sytuacji, zaczął zastanawiać się nad swoją przyszłością. I nieoczekiwanie z pomocą przyszedł mu gang... muzułmanów. Pod warunkiem przejścia na inne wyzwanie, panowie są gotowi chronić jego życie. Johnson ponoć widywany był już na modlitwach.
Co trochę nie łączy się z jego wypowiedziami. W więzieniu jeden z kolegów nagrał nawet byłego gracza Sunderlandu, gdy ten w dość specyficzny sposób żałował swojego czynu. Stwierdził bowiem, że żałuje, że... nie zgwałcił 15-latki. Wtedy wiedziałby przynajmniej dlaczego w ogóle trafił do więzienia. - A ja nawet nie zdążyłem wyciągnąć interesu ze spodni.
Cóż, zła passa Johnsona trwa więc dalej. To tylko kolejny odcinek nietypowych rozterek życiowych Anglika. Gdy policja zainteresowała się jego romansem z nieletnią, na komputerze piłkarza znaleziono spore pokłady pornografii. Była w niej również taka... ze zwierzętami.