W ostatnim czasie znów głośniej zrobiło się o Sebastianie Szymańskim. 22-latek był jednym z pokrzywdzonych zmianą na stanowisku selekcjonera kadry – choć dostał szansę w meczu z Węgrami na marcowych zgrupowaniu, to później już nie miał okazji do gry w kadrze. Nie pojechał nawet na Euro 2020, mimo że został wybrany do jedenastki sezonu ligi rosyjskiej! Faktem jest, że były piłkarz Legii nie radził sobie najlepiej w meczach reprezentacji, ale był tam wystawiany głównie na boku pomocy, gdy w klubie gra przeważnie w środku. Na jego pozycji w kadrze jest natomiast wielu kandydatów do gry, co sprawiało, że trudno było znaleźć dla niego miejsce. Ale Paulo Sousa nie będzie mógł długo ignorować Szymańskiego, gdy ten będzie rozwijał się tak jak do tej pory i gdy jego formy nie załamie kontuzja, jaką niedawno odniósł. Okazuje się bowiem, że talent Polaka dostrzegają już kluby z TOP 5 w Europie i wykładają za niego prawdziwą fortunę!
Polak szaleje w swoim klubie. Paulo Sousa w końcu się do niego przekona?
Mateusz Borek ujawnił, za ile chciano kupić Szymańskiego. Kwota wciąż rośnie
Zaraz po losowaniu baraży mistrzostw świata 2022 w Katarze Mateusz Borek w rozmowie z Rafałem Mandesem ocenił szanse Polaków na awans. Przy okazji dyskusji o meczu z Rosją, nie ominął także tematu Sebastiana Szymańskiego. – Z tego co się orientuję, to odrzucono ostatnio za niego ofertę z Anglii sięgającą 20 mln euro, bo to jest piłkarz ważny dla Dynama Moskwa. Wciąż jest on jednak poza notesem Paulo Sousy – powiedział Mateusz Borek dla "SE".
Okazuje się, że młoda gwiazda Dynama Moskwa rozwija się tak szybko, że jego wartość skoczyła w ciągu paru tygodni o kolejne 5 mln euro. Jak zdradził Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu”, kluby zainteresowane Szymańskim szykują się na wydanie nawet 25 mln euro (ok. 115 mln złotych!) – Agent Mariusz Piekarski cały czas odbiera telefony z całej Europy. Kilka całkiem niezłych klubów Premier League interesuje się Sebastianem Szymańskim. Jest także na liście życzeń jednego z klubów TOP4 Bundesligi. Chodzi tu o wydanie nawet 25 mln euro – wyjawił znany dziennikarz oraz komentator.
Do zmiany klubu niemal na pewno nie dojdzie jednak w zimowym okienku transferowym. Sebastian Szymański doznał urazu po bandyckim faulu Wiaczesława Krotowa, a uszkodzeniu uległa kostka 22-letniego pomocnika. Wciąż nie wiadomo, ile będzie pauzował, ale jego powrót do gry w tym roku jest raczej wykluczony.