Marcin Mięciel o polskiej gwieździe PAOK-u: Karol Świderski rozkochał w sobie Greków [WIDEO]

2020-01-24 4:10 Marcin Szczepański
Karol Świderski
Autor: PAOKFC.GR Karol Świderski

- Karol Świderski rozkochał Greków, przekonał ich do siebie. Jak utrzyma skuteczność, to trafi do dobrego klubu z mocnej ligi. Bo liga grecka to dobre miejsce, aby się wybić - uważa Marcin Mięciel (45 l.), były napastnik klubów z Salonik: Iraklisu i PAOK-u, który w barwach tego klubu przed 13 laty był trzecim strzelcem ligi.

Marcin Mięciel
Autor: archiwum se.pl

„Super Express”: - Jak pan ocenia postawę Karola Świderskiego w PAOK-u Saloniki?
Marcin Mięciel (45 l., były reprezentant Polski): - Ważne, że od początku odpalił. Nawet jak był rezerwowym w ubiegłym sezonie, to zawsze zrobił coś pożytecznego. Teraz jest podstawowym graczem, wiceliderem strzelców. W klubie są z niego mega zadowoleni. Jego transfer to był dobry krok dla obu stron.

- Przekonał Greków do siebie?
- Grecy są niecierpliwi. Od razu oczekują cudów. Jak nie zaskoczysz od razu, jak ich nie przekonasz, to za chwilę jesteś na wylocie z klubu. Nie ma znaczenia czy jesteś młody czy sprowadzili cię jako gwiazdę.

- Kogo z pana okresu spotkał taki przypadek?
- W 2004 roku do Iraklisu trafił słynny Giuseppe Signori. Napastnik z sukcesami: uczestnik MŚ, trzykrotny król strzelców ligi włoskiej. Na początku były wielkie fanfary, specjalnie dla niego zorganizowano mecz z West Hamem. Grecy myśleli, że Włoch od razu będzie fajerwerki odpalał na boisku. Tyle, że nie był przygotowany, bo wcześniej nic nie robił. Nie dali mu czasu i szybko pogonili. Byłem tym zszokowany, bo potrafił dużo: rewelacyjne podanie, strzał, ale co z tego, jak nie miał siły.

- Wróćmy do Świderskiego, który w tym sezonie wyrasta na gwiazdę ligi. Mocno pracuje na transfer?
- Jeśli utrzyma skuteczność, to zarobi i on, i PAOK, bo zostanie sprzedany za duże pieniądze do dobrego klubu. Liga grecka jest dobrym miejscem, z którego można wypłynąć. Aleksandar Prijović z Legią grał w Lidze Mistrzów, a po przejściu do PAOK-u został królem strzelców i wypracował sobie transfer do Arabii Saudyjskiej.

- Liga grecka jest niedoceniana?
- W Polsce mamy lepszą otoczkę, bo są nowe stadiony. Jednak liga grecka jest wyżej w rankingu od Ekstraklasy. PAOK to mocny zespół. Widziałem jak walczyli z Ajaksem w eliminacjach Ligi Mistrzów. Odpadli, ale mogli się podobać. Świderski ma wokół siebie piłkarzy, którzy reprezentują bardzo wysoki poziom. Każdy z nich ma za sobą występy w dobrej lidze. Ma więcej od kogo się uczyć. Nie marnuje tam czasu. Wydaje mi się, że w okresie gdy grałem Grecja bardziej liczyła się w europejskiej piłce. Teraz to trochę „zjechało”. PAOK poszedł do góry, ale już Panathinaikos obniżył loty i nie jest to na ten moment tak wielki klub, jak kiedyś.

Marcin Mięciel
Autor: Marcin Smulczyński

- Świderski zasługuje na to, aby przed mistrzostwami Europy zostać sprawdzonym w reprezentacji Polski?
- Powiedzmy sobie szczerze: w ataku mamy mocną obsadę. Akurat tam nie brakuje asów. Świderski błyszczy w mocnym klubie, więc na pewno selekcjoner ma go w notesie. Chłopak powinien dostać szansę. Jego atutem jest uniwersalność. Wydaje mi się, że jednak trener kadry będzie patrzył na to, aby ułożyć sobie zespół pod finały. Myślę, że jest mało czasu na eksperymenty przed EURO.

- Kto w tym sezonie sięgnie po mistrzostwo Grecji?
- Jestem całym sercem za PAOK-iem. To obok Legii mój drugi klub. Chciałbym, aby znów uprzedził Olympiakos i obronił tytuł. A Świderskiemu życzę, aby powalczył o koronę króla strzelców. Mnie się nie udało, więc może on będzie miał więcej szczęścia? W sezonie 2006/07 królem został gracz AEK-u Nikos Liberopoulos z 18 golami, drugi był Rivaldo z Olympiakosu z 17 bramkami. Na trzecim miejscu byłem ja i Dimitris Salpingidis z Panathinaikosu. Mieliśmy po 14 goli. Po tym sezonie odszedłem do Niemiec. Rivaldo to był zawodnik, który nie przyjechał do Grecji tylko po to, aby odcinać kupony. Brazylijczyk naprawdę robił różnicę.

- To był pana najlepszy sezon w Grecji?
- Na pewno, choć ten pierwszy 2002/03 w Iraklisie też miałem całkiem dobry, strzeliłem 9 goli. Selekcjoner Boniek powołał mnie do kadry. Trafiłem w Grecji na okres, gdy było biednie i brakowało pieniędzy. Teraz w PAOK-u jest gruba kasa, zrobili mistrza przerywając dominację Olympiakosu i walczą o następny tytuł. Inaczej to wszystko wygląda.

- Wiosną 2005 roku przyszedł pan z Iraklisu do PAOK-u. Jak to w ogóle było możliwe?
- Nie było pieniędzy, sytuacja była trudna, więc zgodzili się na transfer. Chciałem trafić do PAOK-u po tym, jak zobaczyłem rozśpiewanych kibiców i atmosferę na stadionie. To mnie „rajcowało”, czekałem na ofertę. Już byłem po słowie z AEK-iem Ateny, ale w końcu dostałem propozycję z PAOK-u.

- Jak na pana transfer zareagowali kibice?
- Nie miałem nieprzyjemności z ich strony. Może dlatego, że wcześniej dla Iraklisu zdobyłem kilka ważnych bramek. Wiadomo, że na meczu fani gwizdali na mnie. Najbardziej, gdy zaraz po przejściu do PAOK-u popisałem się hat-trickiem. Dobrze się czułem w derbach Salonik, bo zawsze w takich prestiżowych meczach strzelałem gole. Inne drużyny z Salonik: Aris czy Kalamaria też mnie zapamiętały. Jak trafiłem do PAOK-u to byłem kontuzji, a mimo to zdobyłem dwie bramki z Arisem na jego boisku. Tym się wkupiłem w łaski PAOK-u.

- Czuł się pan doceniany w Grecji?
- Zdarzało się, że nie musiałem zapłacić za rachunek w restauracji czy za kurs taksówką. Gorzej było, gdy przegraliśmy ze dwa-trzy razy. Wtedy trudno było wyjść ze stadionu. Po niepowodzeniu w europejskich pucharach kibice oblegali lotnisko z którego wyjeżdżaliśmy ukradkiem taksówkami. Innym razem, gdy kibice chcieli wyrzucić prezesa, to wpadli do klubu i zabarykadowali się. Powiedzieli, że trening i mecz się nie odbędą dopóki prezes nie odejdzie.

Dorobek Marcina Mięciela w Grecji w barwach Iraklisu i PAOK-u:

2002/03   Iraklis    28/9
2003/04   Iraklis    27/5
2004/05   Iraklis     9/2
Bilans:  64 mecze, 16 goli

2004/05   PAOK      13/5
2005/06   PAOK       25/5
2006/07   PAOK      29/14
Bilans: 67 meczów, 24 gole

Dorobek w lidze greckiej: 131 meczów, 40 goli

Najlepsi strzelcy ligi greckiej w sezonie 2006/07:

18 goli - Nikos Liberopoulos
(AEK Ateny)
17 goli - Rivaldo
(Olympiakos Pireus)
14 goli - Marcin Mięciel
(PAOK Saloniki), Dimitris Salpingidis (Panathinaikos Ateny)

Marcin Mięciel
Autor: archiwum se.pl