Michał Listkiewicz: Paulo Sousa wprowadzi zastrzyk nowej energii

2021-01-21 18:46 MaSz
Michał Listkiewicz
Autor: SE Michał Listkiewicz

To już wszystko jasne. Prezes PZPN Zbigniew Boniek na konferencji prasowej przestawił nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Został nim Paulo Sousa, który zastąpił zwolnionego Jerzego Brzęczka. Jak Portugalczyka ocenia Michał Listkiewicz? - Postać nieprzeciętna. Jest osobą rozpoznawalną. Wprowadzi zastrzyk nowej energii – komentuje ten wybór były szef polskiej federacji.

Czy pod rządami Paulo Sousy reprezentacja Polski będzie odnosiła sukcesy? - Jestem nastawiony optymistycznie - mówi nam Michał Listkiewicz. - Uważam, że należy podejść do nowego szkoleniowca z wiarą. Tak jak w przypadku Leo Beenhakkera. Choć niektórzy wtedy też kręcili nosem mówiąc, że za stary, że wypalony, że z plaży przyjechał. Ale zaskoczyło, bo był awans na EURO 2008. Mam nadzieję, ze podobnie będzie teraz z Paulo Sousą. Znam opinie o nim z Węgier. To człowiek wyrazisty, który potrafi się pokłócić z sędzią, trenerem i zawodnikiem przeciwników. Ale w piłce tacy są potrzebni. Świetnie się składa, że pierwszy mecz w eliminacjach MŚ gramy właśnie z Węgrami, bo Portugalczyk zna piłkarzy w tym kraju znakomicie, bo prowadził Videoton. Zdaje się, że Nemanja Nikolić miał z nim przejścia. Dlatego Sousa powinien być zadowolony, że na dzień dobry dostaje Węgrów. Będzie mógł pokazać, że jak coś do niego mieli, to byli w błędzie – zaznacza felietonista „Super Expressu”.

Zbigniew Boniek oficjalnie podał nazwisko selekcjonera! Paulo Sousa poprowadzi Lewandowskiego i spółkę!

Michał Listkiewicz pozytywnie podchodzi do nowego selekcjonera. - Paulo Sousa to postać nieprzeciętna – podkreśla. - Można dopytywać dlaczego nie ktoś inny. Jest osobą rozpoznawalną. Wprowadzi zastrzyk nowej energii. Jestem dobrej myśli. Marzec będzie niesłychanie ważny. Zdobycie czterech punktów w eliminacjach MŚ wprowadziłoby kapitalną atmosferę przed EURO. To byłaby taka trampolina przed finałami. Bardzo mnie ciekawi jaki będzie sztab. Nie sądzę, aby prezes Boniek zgodził się na autokar cudzoziemców. Muszą być w nim Polacy. Mam nadzieję, że będzie jak u Beenhakkera, gdzie postawiliśmy warunki, że mają być nasi trenerzy. I byli – przypomina Michał Listkiewicz.

Zbigniew Boniek WYPUNKTOWAŁ Jerzego Brzęczka. Prezes PZPN wskazał SŁABE punkty byłego selekcjonera Polski

Najnowsze