Tokio 2020. Przez tajfun polskie wioślarki muszą to jeść przez kolejny dzień! Mają już dość! [ZDJĘCIA]

2021-07-26 17:45
Katarzyna Zillmann, Marta Wieliczko, Maria Sajdak, Agnieszka Kobus-Zawojska
Autor: Paweł Skraba/Super Express

Wioślarska czwórka podwójna kobiet to nasza wielka medalowa nadzieja, ale o podium powalczy dzień później, niż planowano. A wszystko przez nadciągający nad Tokio tajfun Nepartak, który mocno wystraszył organizatorów i wpłynął na... dietę naszych wioślarek.

Do tej pory głównym problemem sportowców były pandemia i upały. Teraz pojawił się kolejny. Już dziś w Tokio ma uderzyć tajfun. Właśnie z tego powodu przeniesiono na środę zaplanowane na wtorek finały wioślarzy, m.in. występ naszej czwórki w składzie Maria Sajdak, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann, Agnieszka Kobus-Zawojska. Polki przed startem jedzą głównie węglowodany, ładując w ten sposób organizm energią przed intensywnym wysiłkiem. Teraz muszą tę specjalną dietę wydłużyć o kolejny dzień.

– Człowiek marzy o spróbowaniu jedzenia z ogromnej wioskowej stołówki. Ile tam jest pyszności! Ale to dopiero po finale. Na razie jem głównie makaron plus sos marinara z kuchni włoskiej. Już powoli mam dość! Do końca roku nie pójdę do włoskiej knajpy! – śmieje się w rozmowie z „Super Expressem” Katarzyna Zillmann.

W wyścigu eliminacyjnym Polki zajęły drugie miejsce, ale wyraźnie uległy Chinkom. Czy to oznacza, że złoto jest poza zasięgiem, a nasze wioślarki powalczą o srebro lub brąz?

– Zostawimy serce na torze, żeby wyprzedzić Chinki, i zobaczymy, jak to będzie. A przesunięcie zawodów o jeden dzień nie ma dla mnie znaczenia. Takie rzeczy się zderzają często, szczególnie w tym roku. Tajfunu się nie boimy! – mówi Marta Wieliczko.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze