SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna liga mistrzów Legia Warszawa z zabitymi nadziejami. UEFA zamknęła stadion na mecz z Realem Madryt

Legia Warszawa z zabitymi nadziejami. UEFA zamknęła stadion na mecz z Realem Madryt

12.10.2016, godz. 19:00
Legia-Borussia, kibice, zadyma
foto: TVP

Legia Warszawa nie miała w środę dobrych wiadomości dla swoich kibiców. Fani, którzy chcieli obejrzeć przy Łazienkowskiej mecz z Realem Madryt, muszą obejść się smakiem. UEFA postanowiła, że utrzyma decyzję o zamknięciu obiektu, mimo odwołania napisanego przez mistrzów Polski.

Legia Warszawa nie jest ulubionym klubem UEFA. Choć mistrzowie Polski co roku przelewają europejskiej federacji tysiące euro kary za zachowanie swoich kibiców, to włodarze futbolu na Starym Kontynencie zdecydowanie bardziej woleliby widzieć przy Łazienkowskiej kulturalny doping. Niestety, w pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów pseudokibice ze stolicy znowu dali o sobie znać. Kilku z nich w kominiarkach pobiegło pod sektor fanów Borussii Dortmund, gdzie starli się z ochroną. Co więcej na stadionie odpalano także race i używano obraźliwych słów.

UEFA nie miała litości dla klubu z Łazienkowskiej. Zdecydowano, że hitowy dla polskich kibiców mecz z Realem Madryt zostanie rozegrany bez udziału publiczności. Oprócz tego warszawian ukarano grzywną. Legia miała nadzieję do środy na zmianę tej decyzji. W klubie zapewniano, że odwołanie, które zostało wystosowane ma duże szanse powodzenia. Niestety, okazało się, że mistrzowie Polski nagrzeszyli zbyt bardzo i UEFA nie zmieniła decyzji. W związku z tym mecz Legia Warszawa - Real Madryt odbędzie się bez kibiców, co jest wielką stratą dla całej polskiej piłki. Zarówno pod względem finansowym, marketingowym, jak i wizerunkowym. Informację o tym, że europejska unia piłkarska nie zmieniła decyzji jako pierwszy na Twitterze przekazał prezes PZPN Zbigniew Boniek.

 

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: