SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna polacy za granicą Włoskie media o Polakach w Serie A: Szczęsny jak Batman, niepokojący Milik

Włoskie media o Polakach w Serie A: Szczęsny jak Batman, niepokojący Milik

03.10.2016, godz. 17:22
Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny wyceniony przez Arsenal na 15 mln euro foto: EAST NEWS

W przeddzień wyjazdu na zgrupowanie reprezentacji Polski "biało-czerwoni" grali we włoskiej Serie A. Najjaśniej wypadł Wojciech Szczęsny, którego AS Roma wygrała z Interem Mediolan, a włoskie media nazwały go Batmanem. Nieco słabiej zaprezentował się z kolei Arkadiusz Milik, a w Italii słychać zaniepokojenie jego słabszą formą w wyjazdowych spotkaniach.

Tym razem bardzo zadowolony ze swojego występu może być Wojciech Szczęsny. Co prawda już tydzień temu włoskie media określiły go najlepszym piłkarzem meczu z Torino, ale cóż z tego, skoro Roma przegrała w Turynie 1:3. Teraz jednak "Giallorossi" mieli o wiele więcej powodów do radości. W hicie Serie A pokonali u siebie Inter Mediolan 2:1, a "La Gazetta dello Sport" nazwała polskiego golkipera Batmanem i przyznała mu notę "7" - drugą najwyższą w drużynie.

Pozostali Polacy wypadli tym razem nieco słabiej. W meczu Atalanta - Napoli od pierwszej minuty wybiegli Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński, ale ich drużyna sensacyjne przegrała 0:1. Były napastnik Ajaksu Amsterdam był cieniem samego siebie, nie wykorzystał jednej niezłej sytuacji i nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Włoscy dziennikarze z portalu "Goal.com" zauważyli, że Polak nie potrafi strzelać goli w meczach wyjazdowych, a to przekłada się na słabą dyspozycję Napoli w spotkaniach poza swoim stadionem. Ekipa Maurizio Sarriego w takich starciach zdobyła zaledwie 5 na 12 możliwych punktów i ma to spory wpływ na sytuację w tabeli, bo Juventus odskoczył jej już na 4 "oczka". W tym samym meczu dużo lepiej oceniono Piotra Zielińskiego. Doceniono jego aktywność i udane dryblingi, ale nie przełożyło się to na wynik neapolitańczyków.

Słabszy występ zanotował także Karol Linetty. Co prawda znów wybiegł w podstawowym składzie Sampdorii na mecz z Palermo, ale trener zdjął go już w 64. minucie przy prowadzeniu rywali 1:0. Ostatecznie remis gospodarzom uratował ten, który wszedł za Polaka - Bruno Fernandes - a serwis "Tuttomercatoweb" był dość surowy w ocenie byłego gracza Lecha Poznań. Otrzymał on notę "5" w skali 1-10, a tak blado w zespole Sampdorii wypadł jedynie Ricky Alvarez.

W miniony weekend grał też powołany do reprezentacji jako czwarty bramkarz Łukasz Skorupski. Jego Empoli na swoim stadionie podejmowało Juventus, a Polak przez ponad godzinę był prawdziwym bohaterem. Mimo to w ciągu pięciu minut mistrzowie Włoch strzelili aż trzy gole (jednego Paulo Dybala, dwa Gonzalo Higuain) i zakończyli rywalizację w tym spotkaniu. Polak jednak może być ze swojego występu zadowolony, bo w większość mediów wybrano go zawodnikiem meczu z zespole Empoli. "Sportmediaset" ocenił go na "6,5" - W pierwszej połowie ratował Empoli swoimi interwencjami, ale w drugiej połowie musiał się poddać - można przeczytać w uzasadnieniu.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: