Absurdalna sytuacja w IV lidze. Bilety na derby Krakowa droższe niż w Ekstraklasie!

2019-09-09 19:47 MD
Stadion Wisły Kraków
Autor: CyfraSport Stadion Wisły Kraków

Do całkowicie niespodziewanej sytuacji doszło w IV lidze małopolskiej. Bilety na mecz na tym poziomie rozgrywkowym kosztują... 40 i 50 złotych, a więc więcej niż na wiele stadionów polskiej Ekstraklasy! Mówimy jednak o spotkaniu specjalnym. Chodzi bowiem o derby Krakowa pomiędzy rezerwami Wisły i Cracovii, do których dojdzie już w niedzielę, 15 września na stadionie przy ulicy Reymonta w Krakowie.

Jest popyt, jest podaż - najwyraźniej z takiego założenia wyszli działacze "Białej Gwiazdy", którzy na derbowe starcie drugiego zespołu postanowili wprowadzić niezwykły cennik biletów. Zdecydowali się sprzedawać wejściówki kosztujące po 40 i 50 złotych, a mimo to mają ogromną szansę, aby wszystkie się rozeszły i pozostawiły solidny zarobek w klubowej klasie. Powód takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka.

Przede wszystkim pula wejściówek jest bardzo ograniczona. Choć pojedynek odbędzie się przy Reymonta, a więc tam, gdzie Wisła występuje również w Ekstraklasie, to potyczka będzie imprezą niemasową. Na trybunach zatem dozwolone będzie przebywanie maksymalnie raptem 999 kibiców. Dodać do tego należy fakt, że pod koniec września "Biała Gwiazda" i "Pasy" zmierzą się na wiślackim obiekcie w Ekstraklasie. Na tę potyczkę sprzedano już ponad 20 tysięcy biletów, a kasy biletowe Wisły są w ostatnich dniach bardzo mocno oblegane, co zwiększa szanse rozprowadzenia biletów również na spotkanie IV ligi.

Po siedmiu kolejkach grupy zachodniej małopolskiej IV ligi Wisła zajmuje 7. miejsce w tabeli. W zdecydowanie lepszej sytuacji jest Cracovia, która jak dotąd odniosła komplet zwycięstw i patrzy na resztę stawki z góry. W derbach rezerw to jednak "Biała Gwiazda" może mówić o większym komforcie, gdyż potyczka odbędzie się dzień po jej starciu z Koroną Kielce w Ekstraklasie. "Pasy" z kolei zmierzą się z Piastem Gliwice dopiero w poniedziałek, 16 września. Dużo wskazuje więc na to, że to raczej gospodarze zostaną wzmocnieni liczniej piłkarzami trenującymi na co dzień w pierwszym zespole.

Najnowsze