Videoblogi SE: Piotr Koźmiński. Ile zarabiają najlepsi strzelcy Ekstraklasy?

2017-09-19 13:01 Piotr Koźmiński

Igor Angulo (33 l.) z Górnika i Carlitos (27 l.) z Wisły. Co łączy tych piłkarzy? Są z Hiszpanii, grają w Ekstraklasie, strzelają dużo goli i… mają bardzo podobne zarobki. Sprawdziłem ile inkasują czterej najlepsi strzelcy ligi. Hiszpanie są na czele strzelców, ale nie na pierwszych miejscach listy płac.

Najlepszym goleadorem ligi jest Igor Angulo. Po 9. kolejkach napastnik Górnika ma 11 trafień, co jest jednym z najlepszych strzeleckich wyników w historii tego klubu. Angulo rok temu został królem strzelców pierwszej ligi (17 bramek), ale chyba nikt nie spodziewał się, że w Ekstraklasie zdobywanie goli będzie mu przychodziło z jeszcze większą łatwością.


Igor Angulo gole w Ekstraklasie strzela jak na zawołanie (fot. Super Express)

Sto procent podwyżki

Hiszpan trafił do Polski z pensją około 15 tysięcy złotych netto miesięcznie. Być może nie wszyscy wiedzą, ale jego menedżerem jest Marcin Matuszewski, znany… raper, występujący pod pseudonimem Duże Pe. Marcin to „człowiek renesansu”, działający na wielu polach i to z dużymi sukcesami. Udało mu się z Angulo trafić na dobry grunt w Zabrzu, bo tam od razu postanowiono zaufać zawodnikowi. A Igor odwdzięczył się w najlepszy z możliwych sposobów, czyli serią bramek. Angulo przeżywa w Górniku drugą młodość, można zaryzykować stwierdzenie, że prezentuje się jak za najlepszych czasów, gdy w juniorskich reprezentacjach Hiszpanii grał z takimi sławami jak Iniesta, Sergio Ramos czy Koke. W Zabrzu po awansie docenili wkład Igora. Z moich informacji wynika, że Hiszpan otrzymał stuprocentową podwyżkę, co oznacza, że obecnie jego miesięczna pensja oscyluje wokół 30 tysięcy złotych netto miesięcznie. Z tego co słyszę w Zabrzu, to najwyższa płaca w zespole.


Igor Angulo na pensję w Zabrzu raczej nie narzeka (fot. Super Express)

Rewelacja za 7 tysięcy euro

Czołowym strzelcem ligi jest też Carlos Lopez „Carlitos” z Wisły. Hiszpan, który nigdy nie grał na najwyższym poziomie rozgrywkowym (jego doświadczenie to przede wszystkim trzecia liga hiszpańska, druga rosyjska i cypryjska), jest jedną z największych rewelacji początku sezonu. Napastnik „Białej Gwiazdy” strzelił już 7 goli, w trzech spotkaniach były to gole bezpośrednio decydujące o zwycięstwie (z Wisłą Płock, Cracovią i Piastem). Wnuk torreadora wyrósł na największą gwiazdę Wisły, a jego zarobki – około 7 tysięcy euro miesięcznie (30 tys. zł) –sprawiają, że krakowianom będzie bardzo ciężko zatrzymać go na dłużej, bo kilka polskich klubów jest w stanie co najmniej potroić jego apanaże. Umowa Carlitosa z Wisłą obowiązuje do końca tego sezonu, ale jest w nim opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Na dziś trudno sobie wyobrazić, żeby „Biała Gwiazda” nie skorzystała z tej opcji. Wtedy potencjalni kontrahenci będą musieli za Carlitosa zapłacić, ale jeśli taką formę utrzyma przez cały sezon, to chętnych na pewno nie zabraknie. Po 9 kolejkach Carlitos ma 7 goli, a jego najlepszy klubowy wynik w jednym klubie to 13 trafień. Jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, to Hiszpan nie powinien mieć problemów z wyśrubowaniem w tym sezonie tego osiągnięcia.


Carlitos to jedna z rewelacji Ekstraklasy (fot. Cyfra Sport)

Paixao kasuje najwięcej

Z czołowych strzelców ligi najwyższą pensję ma Marco Paixao. Portugalczyk zagwarantował sobie 250 tysięcy euro rocznie netto, czyli nieco ponad 80 tysięcy złotych miesięcznie. Do tego dochodzą bonusy, z którymi jego roczne zarobki mogą przekroczyć 300 tysięcy euro. Ale Marco odwdzięcza się bramkami: w polskiej lidze ma ich już 51 i jest duża szansa, że niedługo zostanie najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Ekstraklasy (Miroslav Radović ma 64 trafienia). Obecna pensja Portugalczyka to około 2,5 raza tyle ile miał w momencie, gdy przechodził do polskiej Ekstraklasy, do Śląska Wrocław. Potem była Sparta Praga, a teraz Lechia, gdzie Marco trafia niemal w każdym meczu.


Marco Paixao - ogromne możliwości i dobre pieniądze (fot. Cyfra Sport)

Robak strzela i zarabia

Niezłe pieniądze ma również Marcin Robak, który w 7 meczach strzelił dla Śląska 6 goli. Król strzelców poprzedniego sezonu (ex equo z M. Paixao) przeszedł do Wrocławia z Lecha Poznań, a kontrakt w Śląsku gwarantuje mu 180 tysięcy euro netto rocznie, co oznacza nieco ponad 60 tysięcy złotych miesięcznie. Z wyżej wymienionych piłkarzy to właśnie napastnik Śląska, dwukrotny już król strzelców Ekstraklasy, jest najbliższy awansu do Klubu 100, gromadzącego najlepszych strzelców w historii ligi. Robak ma obecnie 89 trafień w Ekstraklasie, więc wejście do elitarnego klubu jest możliwe jeszcze w tym sezonie.


Marcin Robak we Wrocławiu znowu strzela jak na zawołanie (fot. Cyfra Sport)

Zarobki najlepszych strzelców ligi (kwoty netto):
1. Marco Paixao (Lechia Gdańsk) – 83 000 złotych miesięcznie
2. Marcin Robak (Śląsk Wrocław) – 64 500 złotych miesięcznie
3. Igor Angulo (Górnik Zabrze) – 30 000 złotych miesięcznie
Carlitos (Wisła Kraków) – 30 000 złotych miesięcznie

Zobacz: Wszystkie VIDEOBLOGI Piotra Koźmińskiego

Przeczytaj: Trenerska karuzela w Ekstraklasie ruszy? Kto straci pracę po Jacku Magierze?

Sprawdź: Piłkarze Legii Warszawa przepraszali Jacka Magierę