Mateusz Borek po meczu Polska – Hiszpania. Ważne słowa, „najcenniejszy komunikat” | Futbologia

2021-06-20 7:05
Mateusz Borek
Autor: Kamil Kacperczyk

Mateusz Borek tym razem był prowadzącym studio TVP przy okazji meczu Polska - Hiszpania, ale oczywiście wnikliwie śledził zakończone remisem 1:1 spotkanie. Dziennikarz był zbudowany tym, jak drużyna podniosła się po blamażu w pierwszym meczu na Euro 2020 ze Słowacją. W rozmowie z „Super Expressem” i vlogiem Futbologia wyróżnił kilku zawodników i ocenił szanse na wygraną ze Szwecją.

„Super Express”: - Dramaturgia, walka, ale przede wszystkim jakże cenny punkt z Hiszpanią.

Mateusz Borek: - Reprezentacja Polski – reaktywacja. To przede wszystkim drużyna wywalczyła punkt, to jest ten najcenniejszy komunikat. Nie wyszło na boisko jedenastu piłkarzy z polskim obywatelstwem, ale zespół. Wiedział, co chce zagrać, wyglądał inaczej w aspekcie fizycznym, miał pomysł taktyczny, by charakterny, wzajemnie się wspierał. W sytuacjach stykowych ośmiu, dziesięciu zawodników stanęło za kolegą, ruszyli do sędziego. Tego w pierwszym meczu nie było. Oczywiście, mieliśmy trochę szczęścia, bo trzeba je mieć z rywalem pokroju Hiszpanii, który ma większy komfort z piłką przy nodze. Gerard Moreno, 14 wykorzystanych rzutów karnych przed tym z Polską. Dwie świetne interwencje Szczęsnego, Glik znowu jako ten byk na arenie, lider defensywy. No i przede wszystkim kapitan Robert Lewandowski. Zagrał tak, jak oczekują od niego Polacy. Z poświęceniem, charakterem, piłkarską jakością. Bardzo sprytna bramka, moim zdaniem nie do zdobycia dla innego polskiego napastnika. Sprytne odepchnięcie, timing, czucie, kontrola, uderzenie głową. Takiego chcę oglądać kapitana i lidera. Bardzo rozsądnie Robert wypowiedział się po meczu, że ma świadomość, kto jest faworytem tego meczu w Sankt Petersburgu. Szwedzi w siedmiu ostatnich meczach stracili jednego gola.

- Dużo nerwów kosztował cię ten mecz?

- W momencie, kiedy Gerard Moreno podchodził do rzutu karnego to powiedziałem: „Nie strzeli”. Szkoda, że tego nie zarejestrowaliśmy, bo teraz ludzie pomyślą, że zmyślamy. Na wszystko w życiu trzeba sobie zapracować, nawet na szczęście. Skończyłem studio przedmeczowe takim zdaniem: „Jesteśmy w Sewilli. Arena. Piłkarska corrida. Raz ginie byk, raz torreador. Okazało się, że w sobotę nie zginął ani byk, ani torreador. Zobaczymy, jak to się skończy za kilka dni.

Sylwia Dekiert zawstydziła Zbigniewa Bońka przed meczem! Ujawniła mu skrywane informacje

Mateusz Borek po meczu Polska-Hiszpania

- Przed meczem wrzuciłeś na Twittera zdjęcie z szybkiego prasowania koszuli przed meczem. Polska też była na galowo w tym meczu?

- Należało się liczyć z takim scenariuszem, dlatego byłoby to bardzo niegrzeczne w stosunku do reprezentacji Polski i widzów, żeby w wymiętej koszuli i marynarce przystąpić do tego studia. Kupiliśmy żelazko, zrobiłem sobie mini deskę do prasowania ze sceny. W domu jedyną rzeczą, którą robię, to wynoszenie śmieci i prasowanie. No i akurat prasowanie mnie uspokaja, bardzo często oglądając mecz albo film, stoję i prasuję. Tak było u mnie w domu, tak czynił ojciec, tak czynię i ja. Jeśli ktoś potrzebuje zatem pomocy domowej do prasowania, zawsze może wysłać maila.

- Jak widzisz mecz ze Szwecją?

- Bardzo trudne spotkanie, zupełnie inny rywal, bardzo silny fizycznie i zdyscyplinowany. Mający jakość czysto piłkarską. Historycznie Szwedzi nam nigdy nie leżeli, bo trudno ich ugryźć, trudno znaleźć ich słabszy moment.

Jan Tomaszewski ma pretensje do Paulo Sousy! Chodzi o słodki sekret selekcjonera

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze