Sylwia Dekiert zawstydziła Zbigniewa Bońka przed meczem! Ujawniła mu skrywane informacje

2021-06-19 20:56
Sylwia Dekiert
Autor: instagram/sylwiadekiert Sylwia Dekiert

75 minut przed meczem Hiszpania – Polska na Euro 2020 w Sewilli poznaliśmy składy obu zespołów, ale wygląda na to, że dość późno o zestawieniu Biało-Czerwonych dowiedział się... sam prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Wychodzi na to, że selekcjoner Paulo Sousa do końca trzyma wszystkich w niepewności i szef piłkarskiej centrali został poinformowany o składzie reprezentacji Polski, przez.... reporterkę TVP Sport Sylwię Dekiert.

Boniek zapytany krótko przed meczem przez przeprowadzającą z nim w TVP Sport wywiad Sylwię Dekiert o ocenę składu wystawionego przez Sousę, odparł, że... nie zna go jeszcze. Dowiedział się więc od niej o roszadach Sousy, między innymi o zmianie Modera za Krychowiaka. Boniek dopytywał jednak w jakim ustawieniu napastników zagramy. – Dwoma czy jednym? – pytał prezes PZPN. – Jest Świderski – usłyszał. – Czyli dwoma. Uważam, że to słuszne. Trzeba od samej obrony na nich nacierać i ich blokować. Ostatnio widziałem całą drużynę cofniętą z Hiszpanami w meczu U-21. Bierna obrona i przesuwanie się do niczego nie doprowadza, i tak się traci bramkę. Żeby z Hiszpanią mieć nadzieję i zagrać dobry mecz, trzeba grać w piłkę, a nie tylko biegać za piłką. Wygląda na to, że trener wymyślił, że takie ustawienie daje mu trochę więcej nadziei i gwarancji na dobre spotkanie – skomentował Zbigniew Boniek, który nie ukrywa, że nie śpi spokojnie przed starciem z Hiszpanami.

Polsko-hiszpańska fiesta przed meczem. Co tam się działo?!

Zbigniew Boniek: Jestem trochę zaniepokojony

– Jestem trochę zaniepokojony. Byłem na trzech mistrzostwach świata i nigdy nie przegrałem pierwszego meczu. Taki mecz powoduje zupełnie inne nastawienie do turnieju. Pierwsza porażka stawia nas w sytuacji dość ciężkiej, tym bardziej że gramy z drużyną, która w tej grupie jest teoretycznie najlepsza. Poza tym ma ona swój sposób grania w piłkę, nie chce szybko atakować, chce cię zmęczyć, utrzymuje się ciągle przy piłce. To drużyna szalenie niewygodna, pewne obawy mam, to rzecz absolutne normalna – powiedział Boniek.

Nie chciałbym, byśmy po dwóch meczach byli już poza turniejem

– Uważam, że mamy argumenty takie jak w wielu innych meczach – dodał. – Jesteśmy taką drużyną, która może wygrać z wieloma i przegrać mecze, których przegrać nie powinna jak się nad zdarzyło kilka dni temu. Mamy jednego z najlepszych napastników na świecie, mamy pięciu pomocników, którzy mogą biegać, odbierać piłkę i wychodzić z kontrą, mamy dobrych bramkarzy. Jesteśmy drużyną, które może sprawiać niespodzianki i w ostatnich czasach dużo ich się zdarzyło. Tak jak wszyscy oczekuję dobrej postawy od naszych zawodników. Nie chciałbym, byśmy po dwóch meczach byli już poza turniejem. Trzeci mecz byłby tylko o trzy punkty, bo dać z siebie trzeba wszystko. Atmosfera jest zawsze dobra. Byli skoncentrowani przed pierwszym meczem. Wiem doskonale, że jak się przegrywa, to mówi się, że nie wytrzymali, byli słabi, nieskoncentrowani, z głową w chmurach. Czasem się przegrywa, trzeba mieć charakter i wziąć to na klatę, wyciągnąć wnioski i grać następne spotkanie.

Anna Lewandowska w króciutkich szortach pokazała szczególny znak! Mało kto w to wierzy [ZDJĘCIE]

Na pytanie czy trzeba nam cudu w Sewilli, Zbigniew Boniek odpowiedział: – Jeśli używamy sformułowania, że to cud, to ja powiem, że w cuda raczej nie wierzę. Lepiej, żeby ewentualny dobry występ naszej reprezentacji nie był cudem, tylko wypadkową wielu składowych.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE