Jerzy Dudek przed hitami w Lidze Mistrzów. Legendarny bramkarz liczy na błysk gwiazdy Realu

2021-09-15 13:15
Jerzy Dudek
Autor: Andrzej Lange / SE Jerzy Dudek

Jerzy Dudek ma nadzieję, że Real pokaże się z dobrej strony na starcie Ligi Mistrzów w meczu z Interem Mediolan. Wierzy, że skuteczność podtrzyma Karim Benzema. Były kadrowicz kibicuje także Liverpoolowi, który zmierzy się z Milanem. - Ostatnio z Celtą Vigo w lidze hiszpańskiej strzelił trzy gole. Liczę na jego błysk z mistrzem Włoch, choć tutaj skala trudności będzie znacznie większa – mówi były reprezentant Polski.

„Super Express”: - Zdziwiło pana to, że trener Carlo Ancelotti wrócił do Realu?

Jerzy Dudek: - Byłem zaskoczony, bo myślałem, że ta melodia jest już ograna. Ale podobnie myślałem jak wrócił Zinedine Zidane. Ancelloti potrafi znaleźć wspólny język z zawodnikami. Nie jest zamordystą. Nie narzuca mega dyscypliny taktycznej. Pozwala na kreatywność piłkarzy. Powtarza, że ma najlepszych graczy na świecie, to co on ma jeszcze w głowie psuć. Może właśnie tego Real potrzebował.

- Co się zmieniło pod rządami Włocha?

- Zawsze jest tak, że jak przychodzi nowy trener to wyzwala w zawodnikach nową energię. Mam wrażenie, że Real przeżywa taki spokojny okres jak na ten klub. Jakby chciał wygrać ligę najmniejszym kosztem. Ancelotti ma pomysł na ten zespół. Tylko czy to wystarczy na wygranie Ligi Mistrzów? Nie jestem tego taki pewny.

Massimo Ambrosini o polskich bramkarzach. Szczęsny jest bez winy? Dudek koszmarem legendy Milanu

- Karim Benzema imponuje skutecznością. To on może być bohaterem Realu w meczu z Interem na starcie Ligi Mistrzów?

- Jego skuteczność wynika z dobrej gry pomocników jak Vinicius Junior i Eden Hazard. Mam nadzieję, że Belg odzyska formę. Powinien odbudować pewność siebie. Francuz żyje z podań, choć sam też potrafi wykreować sytuacje. On się rozwija. Mam wrażenie, że cały czas idzie do przodu. Wziął to liderowanie na siebie w ataku. Widać po jego skuteczności. Z Celtą strzelił trzy gole. Liczę na jego błysk z Interem. Ale musi pomóc mu Vinicius Junior, który jest przyszłością klub. Ten chłopak ma ogromny potencjał. Od niego zależy jak szybko go uwolni, jak szybko dojrzeje. To zawodnik, którego Królewscy długo szukali.

- Jak powstrzymać napastników Interu?

- To będzie klucz dla Realu. To zdanie byłoby jeszcze trudniejsze, gdy został Romelu Lukaku, ale na szczęście odszedł do Chelsea. Największą bolączką jest gra Królewskich w obronie. Nie tworzą monolitu i tutaj jest największa niepewność. W ostatniej kolejce Real wygrał 5:2 z Celtą, ale był momenty, gdy był pogubiony z tyłu. Poukładanie gry w tej formacji to zadanie numer 1. Inter to potężna siła. Przerwał dominację Juventusu w Serie A.

Lewandowski nie ma wątpliwości. Szczere wyznanie o końcu kariery, wielu może zapłakać

- Czego się spodziewa się pan po Liverpoolu, który zaczyna zmagania w Champions League od meczu z Milanem?

- Mam nadzieję, że odzyska ten blask, który utracił w poprzednim sezonie. Na pewno ma w tym pomóc Virgil van Dijk, który wrócił po kontuzji. The Reds udanie zaczęli rozgrywki. To bardzo ważne, że nie ma wpadek. W Premier League konkurenci nie spali i wzmocnili kadry. W Lidze Mistrzów Liverpool trafił do grupy śmierci. Szacunek budzą dokonania rywali. W fazie grupowej zespół zawsze napotykał na problemy. To byłaby sensacja, gdy nie awansował do fazy pucharowej. Jednak wydaje mi się, że Liverpool i Atletico Madryt powinni sobie poradzić w tej grupie.

- Milan wrócił do Ligi Mistrzów po kilku latach nieobecności.

- Milan odbudowuje pozycję. Cieszę się, że wrócił na salony, bo każdy kibic chce widzieć te znane marki w tych rozgrywkach. Pojedynki tych klubów są legendarne, ale zawsze miały miejsce w finałach. Milan nigdy nie grał na Anfield Road oprócz spotkania legend w 2020 roku, które upamiętniało wygranie Ligi Mistrzów sprzed 15 lat. Nie było za wiele tych meczów, ale zawsze elektryzują. Stawiam na wygraną Liverpoolu.

- Siła ofensywa Liverpoolu to Mane - Firmino - Salah. Czego od nich pan oczekuje?

- To jest mega power z przodu. Jednak brakuje mi na „9” kogoś takiego jak Robert Lewandowski. Roberto Firmino jest super graczem, udziela się w pomocy i ataku. Ale siła The Reds to Sadio Mane i Mo Salah, którzy się dobrze uzupełniają. Widać dobrą pracę menedżera Juergena Kloppa, aby ten duet nie rywalizował ze sobą. Niemiec nauczył ich, żeby nie byli egoistami. Ważną postacią jest Jordan Henderson, który nie tylko zabezpiecza tyły, ale potrafił podłączyć się do ataku zaskakując przeciwnika. Nie zapominamy o bocznych obrońcach jak Trent Alexander-Arnold i Andrew Robertson, bo to oni też napędzają ataki.

Ojciec Krychowiaka nie wytrzymał. Okropnie oberwało się Sousie, chodzi o słowa o Lewandowskim

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze