VAR znowu zawiódł? Po brutalnym faulu sędzia nawet nie podszedł do monitora [WIDEO]

2021-10-24 10:40
Romain Saiss, Raphina
Autor: Twitter Romain Saiss fauluje Raphinhę

Powtórki wideo dostępne są dla sędziów na najwyższych poziomach rozgrywkowych już od paru lat. Wciąż jednak nie brakuje kontrowersji związanej z VAR, a najwięcej przeciwników technologia ta zdaje się mieć w Anglii, gdzie, zdaniem kibiców, sędziowie nie potrafią z niej odpowiednio korzystać. W sobotę 23 października w meczu Leeds – Wolverhampton doszło do brutalnego faulu, po którym sędzia pokazał tylko żółtą kartkę. Dlaczego nie zdecydował się nawet na obejrzenie sytuacji ponownie?

VAR to nowoczesny system powtórek wideo, który pozwala sędziom rozstrzygać kluczowe sytuacje w meczach klubowych oraz reprezentacyjnych. Sędzia może obejrzeć powtórkę wideo, aby sprawdzić czy podjął słuszną decyzję dotyczącą zdobycia bramki, przyznania rzutu karnego bądź pokazania czerwonej kartki. Ogranicza się to tylko do kluczowych momentów, aby gra nie była sztucznie wydłużana. W wielu krajach, w tym także w Polsce, VAR jest przyczyną wielu dyskusji, choć gromadzone dane potwierdzają, że system ten eliminuje duży procent błędnych decyzji. Najwięcej kontrowersji, z różnych przyczyn, zdaje się on wywoływać w Anglii, gdzie fani mają pretensje o niezwykle wydłużające się analizy pozycji spalonej u zawodników oraz to, że w wielu kluczowych momentach sędziowie główni nie decydują się na podejście do monitora, choć mają taką możliwość. Nie inaczej jest po meczu Leeds United – Wolverhampton Wanderers, w którym doszło do brutalnego faulu na zawodniku gospodarzy, a faulujący obejrzał tylko żółtą kartkę.

Matty Cash coraz bliżej gry dla Polski! Ma specjalny przekaz dla fanów Biało-Czerwonych

Niedawno minęło 9 lat od słynnego "Basenu Narodowego". Zobacz zdjęcia w galerii poniżej

Spotkanie 9. kolejki Premier League między Leeds a Wolverhampton lepiej rozpoczęli goście, którzy wyszli na prowadzenie już w 10. minucie spotkania. W drugiej połowie drużyna Mateusza Klicha zabrała się jednak do odrabiania strat i sprawiała lepsze wrażenie od rywali. Ostatecznie wyrównanie dał im gol z rzutu karnego w doliczonym czasie gry, ale do sytuacji, w której decyzja sędziowska wywołała duże kontrowersje, doszło wcześniej. Niedługo po przerwie w jednej z sytuacji Raphinha próbował uciec rywalom z piłką, a Romain Saiss zatrzymał go wślizgiem. Obrońca Wolverhampton zrobił to jednak tak niefortunnie, że stopa jego rywala wygięła się nienaturalny sposób i mogło dojść do poważnego urazu stawu skokowego.

Jerzy Dudek przed hitem Premier League. Liverpool uciszy Manchester Utd na Old Trafford?

Mimo że w takich sytuacja sędziowie często sięgają po czerwoną kartkę, bowiem skutki takich wejść mogą być opłakane, Saiss obejrzał tylko żółtą kartkę, a arbiter nie zdecydował się nawet na konsultację z VAR. Raphinha ostatecznie musiał opuścić boisko, lecz jak sam później zapewnił, skończyło się tylko na strachu i najpewniej szybko wróci on do gry. Sytuacja była jednak niebezpieczna i Brazylijczyk dał wyraz swojej frustracji w poście na Instgramie, gdzie udostępnił klatkę z momentem faulu podpisaną ironicznie „Najlepsi sędziowie są w Premier League”.

Sonda
Jak oceniasz działanie systemu VAR?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze