Jakub Błaszczykowski

i

Autor: Michał Wielgus Jakub Błaszczykowski podczas meczu Polska - Gruzja

Iwan, Frankowski i Glik: Kto jeszcze był skreślony przed mistrzostwami świata i Europy?

2016-05-30 12:57

Przed Adamem Nawałką jedna z najtrudniejszych decyzji odkąd został selekcjonerem reprezentacji Polski. W poniedziałek wieczorem poznamy nazwiska ostatecznej 23-osobowej kadry na Euro 2016. W przeszłości nie brakowało zaskakujących decyzji podjętych przez poprzedników obecnego trenera. Kto oglądał ważne turnieje tylko przed telewizorem, choć wcześniej był ważną częścią drużyny?

Trudny jest los selekcjonera, który przed ważną imprezą musi powiedzieć kilku zawodnikom, że niestety z nich rezygnuje. Przed takim dylematem stanie Adam Nawałka, który już dziś wieczorem (30 maja) ogłosi ścisłą 23-osobową kadrę na mistrzostwa Europy. Wszyscy kadrowicze ciężko trenowali podczas zgrupowania w Arłamowie na to, aby znaleźć się w samolocie lecącym do Francji na Euro 2016. Niestety dla trzech z nich zabraknie miejsca. Wydaje się jednak, że obecny trener będzie konsekwentny w swoich wyborach i nie zaskoczy opinii publicznej oraz samych zawodników, jak choćby jego poprzednicy.

Kadra Jerzego Engela w 2002 po szesnastu latach przerwy zakwalifikowała się na mistrzostwa świata, które były rozgrywane w Korei i Japonii. Jednym z liderów tamtejszej drużyny był obecny dyrektor reprezentacji Polski Tomasz Iwan, który turniej musiał obejrzeć tylko w telewizji, ponieważ wraz z Bartoszem Karwanem i Andrzejem Juskowiakiem został skreślony. Jednak to, co zrobił Paweł Janas cztery lata później po awansie na MŚ w Niemczech było dla wszystkich jeszcze większym. Zostawił w domu Jerzego Dudka, Marka Saganowskiego oraz Tomasza Frankowskiego. Ówczesny napastnik Wolverhampton wydawał się pewniakiem do wyjazdu na mundial, lecz z wiadomych sobie tylko przyczyn popularny "Janosik" odstrzelił go, co odbiło się szerokim echem.

Natomiast Leo Beenhakker na austriacko-szwajcarski turniej nie wziął Radosława Matusiaka - strzelca gola Belgii w Brukseli w eliminacjach do mistrzostw Europy - Grzegorza Bronowickiego, który na Stadionie Śląskim w Chorzowie zatrzymał Cristiano Ronaldo, a także Jakuba Błaszczykowskiego. Jego z turnieju wyeliminowała kontuzja pleców, choć jak wyznał w swojej biografii byłby gotowy na ostatni mecz grupowy z Chorwacją. W 2012 roku Euro organizowaliśmy wspólnie z Ukrainą. Wówczas Franciszek Smuda odpalił Tomasza Jodłowca, Michała Kucharczyka, Michała Żewłakowa i Kamila Glika. Obecnie kapitan Torino jest liderem defensywy biało-czerwonych i kibice nie wyobrażają sobie kadry bez niego. Jego przykład pokazuje, że można podnieść się po otrzymaniu ciężkiego ciosu, którym dla piłkarza jest informacja, że zabrakło dla niego miejsca w 23-osobowej kadrze na MŚ czy ME.

Najnowsze